Kategorie: Wszystkie | Refleksje na temat życia | Religia | Wiara
RSS
niedziela, 27 lutego 2011
Tak naprawdę to jesteś czymś więcej jak tylko człowiekiem ....

Jak długo my jedynie na człowiecze ciało i na to co widzimy patrzeć będziemy, tak długo duch nasz w materi uwiązany będzie. Nasze dociekiwania prawdy prowadzić będą do błędnych wniosków, bo sztukamy jedynie w tym co dla nas widoczne. Ale prawdziwa i czysta życiowa prawda jest w materi ... pod materią ukryta. Człowiek robi często ten błąd że identyfikuje się ze swoją naziemską szatą (ciałem) i bierze otaczający nas mterialny świat jako jedyną realną rzeczywistość. Jest to wielką iluzją, gdyż jest to świat nieprawdziwy i doczesny, który powstał na wskutek transfomcji duchowej substancju w dół ... utwardzenia się jej na wskutek stałej zatwardziałości duchowych istot które niegdyś duchowo upadły. Prawdziwa ... wiekuista rzeczywistość, to świat duchowy, który się za kurtyną materii ukrywa.

Umierając opuszcza dusza (duchowa istota) jej materialną powłokę którą my w połączeniu z duszą człowiekiem nazywamy. Można by powiedzieć, że człowiek to uwięziona w materialnej powłoce dusza. Co ona więc tutaj robi, skoro nie jest materialnej natury. Ona uczy (powinna się uczyć) się tutaj życia w Miłości oraz służyć swoim współistotom, aby przygotować się na wiekuiste życie po śmierci jej ciala (naziemskiej powłoki) która jest jedynie jej ubraniem na czas naziemski.

Jej właściwym zadaniem, jej przeznaczeniem, jej jedynym życiowym celem, powinno być: przez rowijanie w sobie ofiarnej, a więc wolnej od egoizmu miłości, zbliżanie się krok po kroku do Boga, jej Stworzyciela oraz Zywiciela, aż do całkowitego zjednoczenia się z Nim. Miłość jest tutaj kluczowym aspektem, ona jest wszystkim do czego my dążyć powinniśmy, gdyż Sam Bóg jest właśnie Miłością, a więc aby móc się z nią zjednoczyć sami się nią stać musimy ... jak nam to niegdyś Jezus Chrystus Soim na ziemi życiem pokazał, nawołując nas do naśladownictwa "Ja jestem drogą, prawdą oaraz życiem" gdzie pod pojęciem życia rozumieć należy życie wiekuiste duszy, gdyż bardzo często ludzkie dusze znajdują się w stanie do śmierci podobnym, które Duch Boży jako jeszcze martwe określa. Miłość jest wodą życia, która je przebudzić potrafi, jeśli tylko człowiek tego zechce. Bardzo ważne jest również rozpoznanie oraz uznanie Jezusa Chrystusa jako zbawiciela wszystkich dusz oraz ludzi. Co oznaczać powinno przyjęcie Jego zbawiennej oferty, prośbę o zbawienie, gdyż każdy z nas ma wolną wolę której nawet Sam Duch Christi pominąć nie może zbawiając nasz bez naszej zgody. Bez uprzedniego zbawienia nie dotrze dusza do jej wiekuistej ojczyzny, gdyż sama jest na to za słaba, aby naprawić tak wielkie przewinienie jakim było "Odwrócenie się od Boga oraz Jego Miłości, co nasz upadek  jako duchowych istot spowodowało i czego następstwem było powstanie mterii jako pomostu wychwytującego upadłe duchowe istoty, oraz jako szkoły ducha, która ma nas przygotować na życie wieczne w naszej prawdziwej duchowej ojczyźnie. Kto więc swej życiwej prawdy szuka, ten powinien szukać jej u Boga (Ducha) a nie w materii czy też przeróżnych religiach z ich własnymi przykazaniami, dogmami i ceremoniami, oraz kultem świętych, które nas os prawdziwego od tego jedynego Boga oddciągają, gdyż polegają jedynie na spełnianiu rytualów oraz ich przykazań a nie na prawdziwym życiu w miłości do Boga oraz bliźniego swego. Nic im ich  masowo powtarzane modlitwy ust oraz zewnętrzne rytuały duchowo nie przynoszą. Bo Bogu chodzi o czyny z miłości, o modlitwy w cichym kąciku z głębi serca, z miłości płynące, Bóg nie patrzy na słowa czy też rytuały, On patry jedynie na to co się w naszym sercu dzieje, gdyż jedynie to co z serca płynie jest prawdziwe i potrafi znaleźć u Boga Jego z nas zadowolenie.

Taka jest prawdziwa życiowa prawda, czy ty w nią uwierzyć chcesz czy też nie, gdyż czysta prawda jest tylko jedna, a znaleźć możesz ją jedynie u jej źródła którym Sam Bóg jest ... i jedynie sercem, przenigdy rozumem, który tyle błędów i pomyłek religiom przyniósł, bo manipulowany był przez Lucyfera. Serca Lucyfer manipulować nie może, gdyż nie znosi on miłości i zbliżyć się do niej nie potrafi.

A więc zawsze i wszędzie czysta miłość powinna stać na pierwszym miejscu ....

niedziela, 13 lutego 2011
Koniec świata to nie powód do bojaźni ....

 

Koniec świata, to bardzo już stary temat, oczekiwali go już dawni Izraelici, uczniowie Jezusa, i ci co po nich przyszli nadal go czekują. Istnieje na ten temat bardzo wiele, przepowiedni, oraz objawień, znane są nam objawienia Pana otrzymane i zapisane przez Jakoba Lorbera, Gottfrieda Mayerhofera, siostry Faustyny (Kowalskiej), oraz Berthy Dudde, która urodziła się w przedwojennej Legnicy oraz niezliczona ilość dalszych wizji. Kto je czytał ten musi stwierdzić że chociarz były one pisane w różnych czasach i w różnach na ziemi miejscach, to jednak zawierają one wiele zgodnych z sobą wypowiedzi, gdyż prawda samej sobie nie zaprzecza. To że jeszcze nie miał on miejsca nie oznacza że go kiedyś nie będzie, gdyż Bóg jest istotą poważną i to co On swoim sługom objawił to spełni się kiedyś  z całą pewnością i to co do joty. To że jeszcze go nie było mamy do zawdzięczenia wielkiej Bożej miłości, Jego Miłosierdziu, które chce dać nam jeszcze czas i tym samym szansę na ratunek, przez zmianę naszej istoty na miłość, oraz dzięki zbawawieniu naszej duszy przez Jezusa Chrystusa, to Sam Bóg przesuwa jeszcze nieco ten ostateczny termin.

Nie ... końca świata bać się powinniśmy, a raczej bardziej tego co czeka nasze niezbawione dusze po śmierci naszego ciała, gdyż nasze ciało, nasza naziemska szata, tak czy owak kiedyś umrzeć musi, ale co będzie w zaświatach z naszą nieśmiertelną duszą, jeśli podczas naszego życia na ziemi nie odnajdziemy w nas miłości i Chrystusa i nie poprosimy Go o łaskę zbawienia. Niezbawione dusze, dusze pozbawione światła oczekują wielkie męki i cierpienia w miejscach zuepłnie pozbawionych światła. I mogą upłynąć nawet wieki, zanim się taka dusza wreszcie przebudzi i zacznie szukać światła oraz łaski u Jezusa Chrystusa, Którego ona uprzednio jako Zbawiciela uznać musi. Na ziemi  jest to o wiele łatwiejsze, gdyż posiada ona jako zaliczkę bożą siłę której po śmierci już mieć nie będzie, jeśli sobie na to nie zasłuży przez życie zgodne z Bożą wolą.

Jeśli chciałbyś się więcej o tym dowiedzieć, gdyż bierzesz Boga oraz Jego wolę poważnie i chciałbyś twe naziemskie życie właściwie wykorzystać, to zajrzyj na stronę intrnetową:  www.bertha-dudde.pl