Kategorie: Wszystkie | Refleksje na temat życia | Religia | Wiara
RSS
piątek, 20 kwietnia 2007
Wielka tajemnica ...

Prawdą jest, że sam Bóg  stał się człowiekiem w Jezusie Chrystusie, abyśmy mogli Go ogłądać i aby odkupić nasz grzech spowodowany odwróceniem się od Niego, gdyż wtedy w momencie upadku nie mogliśmy Go jeszcze oglądać z powodu Jego przeogromnego światła w którym byśmy się rozpłynęli przestając istnieć i to właśnie było przyczyną naszego upadku (upadku aniołów)

Teraz przyczyna/powód ten już nie istnieje, gdyż Bóg pozostanie już dla nas od tamtego czasu widzialnym na wieki, abyśmy mogli Go oglądać, oddawać Mu hołd i uczyć się miłości do Niego.

Nauki przedstawiające Boga i Jezusa jako dwie oddzielne istoty są błędne i mają na celu jedynie wprowadzenie w błąd szukających prawdy. Dlatego też wypowiadając słowo Chrystus powinniśmy sobie uświadomić że rozmawiamy z Samym Bogiem a nie z drugą istotą np. Jego synem, gdyż synem był On jedynie w sensie cielesnym z Boga woli narodzony lecz zarazem z Bożym Duchem świętym który w Jezusie zmieszkał.  Czy Jezus sam tego często nie wspominał:  "Mój Ojciec i Ja jesteśmy Jednością"  lub:  "Kto Mnie widzi, ten widzi Mego Ojca" Cóż innego chciałby On nam tymi słowami wyraźić jak nie fakt że Sam Bóg w ciele Jego się znajduje. Nawet bardzo logiczne nieprawda? Trzeba się jednak poważnie i głębiej nad sensem tych wypowiedzi zastanowić, jeśli się naprawdę Boga kocha pragnąc doświadczyć czystej niepokalanej ludzkimi rękami prawdy.

środa, 18 kwietnia 2007
Sens życia...

Sens i cel mego życia, czy wiem po co tutaj jestem? czy droga którą podążam jest tą drogą, czy może też pobłądziłem?  Kto się nad tymi tematami zastanawia, postępuje właściwie.  Odnaleźć dla siebie właściwą, zgodną z Bożą Wolą drogę życia musi już każdy sam dla siebie. Lecz są kryteria na właściwe życie i jeśli się według nich życie swe prowadzi to na pewno nie ominiemy celu, którym jest duchowa dojrzałość naszej duszy, paszport na przekroczenie bram naszej niebiańskiej ojczyzny z której niegdyś dobrowolnie odeszliśmy (odwracając się od kochającego nasz BOGA-OJCA-STWORZYCIELA)  i do której wrócić powinniśmy jeśli chcemy zostać na zawsze szczęśliwym i wolnym od wszelkich zmartwień, cierpień i chorób. Gdyż jedynie nasza niebiańska ojczyzna światłości może nam to zapewnić. Jaki jest więc sens naszego życia? Jest nim codzienna praca nad sobą samym, nie nad naszym bliźnim, nad belką w naszym oku,  nie nad źdźbłem w oku naszego bliźniego. Nasze zadania: nauczyć się kochać wszystko i wszystkich, szanować, poważać, dzielić się tym co mamy z tymi ktrórzy są w potrzebie, dziękować Bogu z Jego dobroć, widzieć i spostrzegać Boże dary, często z NIM komunikować a życie nasze bądzie z dnia na dzień lepsze, jeśli będziemy w pracy naszej stali i konsekwentni ... Jezus też był tutaj i udowodnił nam że powrót jest możliwy, gdyż sam był człowiekiem ....

niedziela, 08 kwietnia 2007
Spełniło się ....

Niedziela Wielkanocna, wielki powód do radości. Wielu z nas nie zdaje nawet sobie z tego sprawy jak wielki. Spełniło się oznacza bowiem dla nas, wolną drogę do nieba i przezwyciężenie śmierci. Ten przeogromny Akt poświęcenia, litosci i miłości, te przeogromne cierpienie i ostatecznie oddanie życia z a nas wszystkich za nasz wielki grzech który popełniliśmy odwracając się od Boga i którego spłacenie potrzebowało tak wielkiej ofiary. Bóg sam w człowieku Jezus za nas ją poniósł. Czy może byś jakiś większy dowód miłości do zagubionych dzieci jak ta właśnie ofiara.

Grzech został zmazany, lecz decyzja przyjęcia tej ofiary należy do każdego z nas: Każdy z nas musi się przyznać do niegdyś popełnionego wielkiego przwinienia, okazać wielki szczery żal i poprosić Boga w Jezusie Chrystusie o przebaczenie nam tego wielkiego przewinienia. Jeśli będziemy potem prowadzić życie zgodne z Bożą wolą, to droga do nieba stoi nam otworem. Nie zapomnijmy podczas Wielkanocy podziękować Panu naszemu w Jezusie Chrystusie za Jego Czyn zbawienia, bo przecież to Jego dzieło zbawienia właśnie świętujemy. 

wtorek, 03 kwietnia 2007
Wielkanoc ....
Wielka Noc co oznaczają dla nas te słowa? Co się w niej i w poprzedzającym ją dniu  wydarzyło. Słowo "wielka" nie jest w stanie wyrazić wielkości tego, co Jezus Chrystus dla nas dokonał. Spróbujmy wczuć się w tamtejszą Jezusową sytuację, co On dla nas, dla naszego zbawienia uczynił, biorąc całą naszą wielką winę na siebie i ratując nas od śmierci, gdyż ówczesna ludzkość była duchowo martwa i groziła jej wieczna śmierć. Wielka jednak Miłość i Łaska Boża widziała to i zesłała nam Jezusa Chrystusa aby nas zbawił. Bóg sam przyjął postać człowieka i słowo ciałem się stało aby pokazać nam do czego prawdziwa czysta miłość jest zdolna. Ażeby pokazać nam że jest możliwe pokonanie śmierci, że istnieje po śmierci wieczne życie, aby pokazać nam jak znajdziemy i powinniśmy iść drogą powrotną do Boga. Wielkość Jego Czynu polegała na tym że ON czysty i niewinny wziął całą naszą winę spowodowaną naszą pychą, tym że odwróciliśmy się od Bożej Miłości postępując za Lucyferem który popełnił wielki błąd odrzucając Bożą miłość, pozbawiając się tym samym światłości i życiodajnej energi którą jest Bóg. Nie chciał on więcej odwzajemniać Miłości Bożej, sam uważając się za stwórcę i pana niebianskich istot. I tak to doszło do upadku i opuszczenia niebios przez zbuntowane istoty, którymi my sami byliśmy. Wielkie to było przewinienie, ogromny grzech który wymagał wielkiego czynu, wielkiej ofiary jako zadośćuczynienia, na którą to słabi uwczas ludzie nie mieli siły. Nigdy nie byli by w stanie z własnych sił naprawić błąd swój i i o własnych siłach powrócić do niebianskiej ojczyzny, gdyż za bardzo się od Boga, Jego światła i energii oddalili. Jezus Chrystus, czysta niewinna istota miała ten potencjał, a wielka Jego miłość do Boga Ojca i do nas Jego rodzeństwa umożliwiła Mu to czego dokonał. Gdyż jedynie prawdziwa niepokalana miłość była w stanie dokonać tak wielkiego czynu, wziąść na siebie tak wielkie poświęcenie i cierpienia. I miłość ta przezwyciężyła ciemność i śmierć. Taraz czas na nas, aby czyn ten nie był dokonany nadaremnie. Przyjmijmy Jego wielką Łaskę zbawienia, powiedzmy tak do Chrystusa i do Jego "Spełniło się" Uczyńmy także wszystko aby się i w naszym przypadku spełniło, a będzie to największy prezent jaki możemy Chrystusowi zrobić, największa radość jaką możemu Mu sprawić, gdyż po to przyszedł On, sam Bóg w Jezusie Chrystusie, aby poprowadzić nas  z powrotem do domu ojczystego, wyciągnijmy do Niego naszą dłoń i powzwólmy się Mu poprowadzić, a zbawiebie będzie nam zapewnione ....