Kategorie: Wszystkie | Refleksje na temat życia | Religia | Wiara
RSS
piątek, 29 czerwca 2007
Stać się Bogatym ...

Przyszliśmy na ten świat z innych sfer życia, a więc jesteśmy tutaj jedynie na czas, gdyż kiedyś znowuż odejść musimy. Dokąd? i czy będzie to ostateczny powrót o tym decydujemy my sami. Tak naprawdę to nie jesteśmy ludźmi a tylko duchowymi istotami w materialnej szacie (przebraniu) zwanym człowiek. Człowiek= Ciało-powłoka materialna w której zamieszkuje dusza (duch) istota duchowa, dziecko Boże stworzone przed wiekami przez Boga-Ojca jako duchowa istota światła w praojczyźnie (naszej prawdziwej ojczyźnie) którą jest "Królestwo światła" (niebo). Nasz pobyt tutaj jest jedną z najważniejszych i decydujących faz Bożego Planu zbawienia upadłych istot, gdyż jest próbą naszej wolnej woli, chodzi tu o naszą decyzję za dobrem (Bogiem) lub też za złem (Lucyferem) pośrodku nie istnieje nic (nie ma czegoś pomiędzy) istnieje jedynie albo, albo. Instrukcją dla nas są "Boże przykazania" (Wola Boża) oraz "Kazanie na górze" Jezusa Chrystusa - praktyczne wskazówki dotyczące życia według woli Boga (w Bożym porządku). Stać się bogatym oznacza tutaj zbierać światło poprzez życie w miłości, życie w kontakcie z Bogiem, stałe przybliżanie się do Niego aż do momentu połączenia się z Nim. I jest to możliwe dla każdego, kto posiada w sobie chociarz odrobinę prawdziwej miłości. Kto uważa to za utopię ten nie chce jeszcze żyć w zgodzie z wolą Bożą, w zgodzie z Bogiem ciągle jeszcze stawiając Mu opór, co niegdyś było przeczyną nazego upadku (upadku niebiańskich istot, buntu pod przewodnictwem Lucyfera, który zechciał być takim jak Bóg). On kocha jeszcze ten grzeszny świat z wszystkimi jego pokusami nie rozpoznając tutaj przez Lucyfera założonej na nas pułapki (wielkiej Iluzji) odciągającej nas stale od naszego przeznaczenia, właściwego celu naszego życia. Gdyż obu panom służyć nie możesz, kochając bardziej świat ten kochasz jednocześnie Lucyfera, kochając bardziej Boga, twego Ojca, żyjesz wprawdzie w tym świecie spełniając swoje obowiązki, lecz nie ma on dla ciebie po za tem większego znaczenia, a raczej życie tutaj jest dla ciebie ciężarem, odczuwasz świadomie ciężar i ciemność materii, tęskniąc stale za światłem. Już sam Goethe popwiedział krótko przd śmiercią "Więcej światła" co mógł on mieć wtedy na myśli, jak uważasz? Być zaprawdę bogatym, to być bogatym duchowo, gdż to jest prawdziwe i trwałe bogactwo, wszystko inne to obłuda, iluzja, rabująca nam tak cenny i piękny czas, czas urzeczywistniania Chrystusowych nauk, czas kochania, czas dawania, czas służenia.

Ostatnia koszula nie ma żadnych kieszeni ...  pamietaj o tym!

 

środa, 27 czerwca 2007
Zło i dobro są w nas ? ...
Często pytamy się dlaczego ktoś czyni tak okrutne rzeczy jak np. mord na własnym dziecku. Ten ktoś, tak jak każdy z nas posiada wolną nieprzymuszoną wolę, rozum, rozsądek, no i także głos sumienia; jeśli go do głosu dopuści. A więc każde słowo, każdy uczynek jest rezultatem naszej decyzji z miłości lub z pobudek egoistycznych. Miłość, jeśli jest ofiarną a nie egoistyczną, to stoi ona po stronie dobra i zawsze będzie rodziła dobre owoce, jeśli jednak nasze ego nad naszymi emocjami dominuje to zostają one wzmacniane przez przeciwnika Boga (Pana tego materialnego świata/Lucefera) i odpowiednie do źródła inspiracji bądą czynów naszych owoce -  nieżyczliwość, zazdrość, rządza władzy/panowania, rządza kariery, nienawiść, kradzież, rozbój i w końcu morderstwo (złe negatywne, czyniące nas i nasz świat chorymi, energie). Wszystkie one rezultują z pychy, dumy i zarozumiałości. Ich  przeciwieństwem są: skromność, pokora, życzliwość. Nasza wola wola jest więc czynnikiem decydującym, trzeba nad nią pracować aby właściwie jej używać, ją dobrze ukierunkować mając zawsze na uwadze wolę Bożą (Boże przykazania) a owoce naszego życia będą przynosić pożytek bliźnim naszym oraz naszej matce ziemii, która tak bardzo cierpi pod skutkami naszych egoistycznych działań (spójrzcie tylko na pogodę) raz ją gorączkuje, to znowu ma dreszcze, jak chory człowiek. a jeśli ona będzie chora to i my nie pozostaniemy zdrowi, gdyż z niej jesteśmy i ona nas żywi i utrzymuje ciało nasze. Starajmy się uzdrowić dusze nasze idąc do ich lekarza Chrystusa, a świat nasz zmieni się na lepsze ...   Amen    
Lecz Bóg Cię kocha!

Może wydaje Ci się wszystko bez sensu, trudne, beznadziejne, może brakuje Ci ochoty i radości życia. Jeśli tak, to pamiętaj o tym że Bóg - Twój Ojciec kocha Cię niezmiennie. Skieruj się do Niego w Twoim wnętrzu w okolicy serca i zwierz mu się z twoich trudów, smutków i zmartwień, a zobaczysz, że On który przyszedł do nas (Ciebie) w Jezusie Chrystusie zawsze Cię pocieszy dodając Ci przy tym  nowych sił na życie ...

 Pokój z Tobą!

poniedziałek, 18 czerwca 2007
Pycha jest matką wszelkiego zła !!!

W gruncie rzeczy istnieje tylko  jeden jedyny grzech który jest matką wszystkich rezultujących z niego grzechów, a grzech ten nazywa się PYCHA (wyniosłość).

Z niej wywodzą się dalsze grzechy jak: egoizm, rządza władzy, miłość egoistyczna, nieżyczliwość, skąpstwo, oszukaństwo, złodziejstwo, rozbój, gniew, opór/wstręt w stosunku do uczciwej pracy, uwielbianie dostatniego i wygodnego życia, potrzeba dokonywania wielkich czynów, kult ciała, rozpusta, prostytucja i w końcu zapomnienie Boga i bezbożność z czego rezultuje całkowite nieposłuszeństwo  w stosunku do Praw Bożego Pochodzenia.

Pycha, wyniosłość oraz pogarda dla każdego i do  wszystkiego co jest, to najcięższy grzech, gdyż jest on odwrotnością prawdziwej miłości. Jeśli posiadamy w sobie jedynie drobniusieńki namiastek/atom pychy to nie będzie nam dane oglądać Jezusa Chrystusa, Który już wkrótce do nas przyjdzie. Dlatego wyszczegajmy się pychy, wyniosłości i zarozumiałości, zastąpmy ich miejsce ofiarną szczerą miłością, a już wkrótce staną się widoczne jej pozytywne owoce.

(Wycią z proroczych słów Jakuba Lorbera / Pouczenia Chrystusa na czasy obecne)

poniedziałek, 11 czerwca 2007
A czas nagli ...

Dzien po dniu te same uczucia, dzien po dniu wyruszamy w zycie z tymi samymi myslami, a co my wlasciwie o zyciu o naszym zyciu tutaj wiemy. Zaloze sie ze kazdy powie mi cos innego, a tylko niewielu zbliza sie do prawdy, dlaczego? Bo tylko niewielu czasami jej szuka, chociaz to tak wazne, niezmiernie wazne dla naszej przyszlosci. starajcie sie szukac prawdy, bo czasu jest niewiele, okres nauki i sprawdzianu, okres naszego duchowego doskonalenia dobiega juz teraz bardzo szybko ku koncowi. Ten swiat ktory dzisiaj jeszcze widzimy bedzie juz niedlugo innaczej wygladal. Narody beda sie oslabiac, rzady stana sie bezradne, narody zaczna sie buntowac, takze narod przeciwko narodowi, coraz czesciej wystepujace huragany, powodzie, trzensienia ziemi i wulkany, beda coraz intensywniej kontynuowac proces oczysczania ziemii, gorace i suche lata, gradobicia i powodzie, zmiany i silne wachania pogody, kto oczy ma i zyje swiadomie ten widzi ze cos sie szykuje ze cos ruszylo aby zrealizowac, zfinalowac Bozy Plan Uzdrowienia dotyczacy nas, Jego upadlych dzieci. Nie bylismy pilni, nie za bardzo chcielsmy sie uczyc milosci, nie za bardzo staralismy sie zyc w zgodzie z Bozym porzadkiem. Egoizm, chciwosc, niezyczliwosc, wrogos do blizniego, oczernianie sie nawzajem dla wlasnych materilnych profitow, brak szacunku do zycia, dla blizniego i jego mienia, moralne zwyrodnienie, utrata poczucia wstydu i skromnosci, a nawet zezwierzecenie w wielu aspektach zycia, to to co mozemy dziasiaj obserwowac. Bog chcial nas skierowac na inna droge, ziemia miala byc szkola zycia i milosci do Boga, blizniego i aszystkiego co zyje. MILOSC miala stac sie celem naszego zycia, gdyz z milosci powstalismy i powstalo wszystko co Bog stworzyl. 

Dalismy my sie jednak zwiesc przeciwnikowi Boga idac w odwrotnym kierunku, zlo, nienawisc i ozieblosc dominuja w naszym swiecie, a sad ostateczny zaczyna sie juz powoli zbierac obserwujac nas i dajac nam jeszcze ostatnia szanse do namyslu i do zawrocenia na wlasciwa droge. Znakow jest wiele, wiedza i wskazowki co robic stoja nam do dyspozycji. Czego nam jedynie potrzeba jest dobra wola i chociarz odrobine milosci do Boga, aby rozpalic z niej prawdziwy zar, goracy ogien, gdyz bez niego stanie sie powoli kazdy z nas brylka lodu.  Mamy tylko dwie mozliwosci zawrocic i udac sie na droge milosci, lub isc dalej ta bledna droga, tracac nasza wolnosc, nasze zycie na iony przez ktore staniemy sie na nowo substancja duchowa uwieziona w materii i tworzaca ja, czy tego pragniemy zamiast wspanialego zycia w harmonii i milosci w naszej wiekuistej ojczyznie swiatla u stop Ojca i Pana naszego.

Wybor nalezy do ciebie, gdyz posiadasz wolna wole i o nia tutaj wlasnie sie rozchodzi ... na co ... na kogo sie zdecydujesz !!!