Kategorie: Wszystkie | Refleksje na temat życia | Religia | Wiara
RSS
niedziela, 11 kwietnia 2010
Nasze naziemskie życie ...

 

Jak wątłe i jak kruche jest życie każdego na ziemi człowieka, gdyż chwilę później może już ono dobiec tutaj do końca i zmienić miejsce pobytu znajdując się w zaświatach. Gdzie znajdzie się jego nieśmiertelna dusza po śmierci (utracie) jej naziemskiej szaty (ciała)? Teorii jest wiele lecz prawda tylko jedna. Zawsze decydować o tym będzie stopień ofiarnej miłości człowieka, miłości która miała jedynie na celu dobro bliźniego i całej ludzkości, bo miłość jest drogą do Boga do naszej prawdziwej duchowej ojczyzny. Ziemia jest jedynie ojczyzną zastępczą, ojczyzną na czas, dlatego nie powinna ona być dla nas ważniejszą od naszej duchowej ojczyzny do której na zawsze pójdziemy. Dlatego miłujmy i szanujmy się wzajemnie, kochajmy Boga .. naszego Ojca ponad wszystko i nigdy nie zapominajmy o przykazaniach miłości, abyśmy po odejściu z ziemi nie musieli gorzko rozpaczać, że czasu naziemskiego na stanie się miłością nie wykorzystaliśmy, gdyż los tych co bez miłości oposzczają ziemię jest nie do pozazdroszczenia.

czwartek, 08 kwietnia 2010
Właściwe zrozumienie Bożych słów jest bardzo ważne ...
Bertha Dudde (Legnica, Dolny Sląsk) Objawienie  Nr. 8141 z dnia  1 i 3.04.1962

I słowo ciałem się stało ...

„A słowo ciałem się stało i mieszkało między nami” ... Ja Sam, Odwieczne Słowo, zstąpiłem na ziemię i przyjąłem ciało z mięsa ... Był to akt ogromnej miłości i przeogromnego miłosierdzia, że Ja odczułem potrzebę nawiązania kontaktu z ludźmi, którzy nieskończenie daleko ode Mnie się oddalili, którzy już  nie potrafili w sobie Mego głosu usłyszeć, którzy nie mieli już z Odwiecznym Słowem żadnych powiązań ... Oni sami spowodowali tą wielką ode Mnie odległość, i nigdy więcej i byliby w stanie o własnych siłach tą daleką odległość pokonać, nigdy więcej nie byłoby dla nich możliwe usłyszenie Mego głosu, tak jak to jeszcze było u samego ich początku,  gdy Ja jeszcze mogłem wymieniać się za pomocą słowa z każdą  prze ze Mnie stworzoną istotą ... Dlatego też miłość Moja przezwyciężyła tą wielką odległość ... Ja Sam zstąpiłem na ziemię,  przyjąłem ciało i starałem się nawiązać kontak z Moimi stworzeniami, aby znowu do nich przemówić i zbudować dla nich most który prowadził by do Mnie, do królestwa światła i błogości ...

Ja Sam jestem tym słowem od wieki wieków, a jednak nie mogłem przemówić z góry do żadnego z ludzi, którzy niegdyś jako wolne stworzenia wzięli ze Mnie początek, nie przenosząc ich tym samym pod stan przymusu. Oni powinni wkroczyć na prowadzący do Mnie most w pełnej swobodzie ich woli, a to mogłem uzyskać jedynie poprzez Moje przemówienie, które nie mogło zabrzmieć jednak nadzwyczajnie (siła nadprzyrodzona) a tylko jak słowo od człowieka do człowieka. I dlatego też przyjąłem cielesną postać ... Ja zamieszkałem w ludzkiej powłoce o imieniu Jezus i z niej przemawiałem do ludzkości ... Ale słowo które teraz zabrzmiało, było Moim słowem, a Ja mogłem przez to słowo wskazać ludziom drogę, Ja mogłem ich pouczać i oznajmiać im Moją wolę, Ja mogłem oznajmiać im ewangelię, Bożą naukę miłości, która miała przenieść ich dusze na powrót do stanu w którym mogłyby znowu usłyszeć w sobie Moje Słowo, jeśli było to ich szczerą wolą ... Ale najpierw musieli zostać ludzie zbawieni (uwolnieni)  od grzechu i śmierci, najpierw musiał zostać zmazany tamtejszy grzech spowodowany odpadem ode Mnie, aby mogło zostać potem ukoronowane ponowne złączenie się ze Mną (nowa więź) przez zstąpienie Mego Ducha ... aby człowiek znowu sam potrafił usłyszeć w sobie głos Mój, tak jak to było na samym początku ...

„I słowo ciałem się stało i mieszkało między nami” ... Jak niewielu ludzi rozumie sens tychże słów; Wiekuiste Słowo .. zstąpiło Samo na ziemię, gdyż ludzkość znajdowała się w ogromnej potrzebie, ona nic nie wiedziała o jej żałosnej sytuacji, o jej stanie pozbawionym światła, o jej duchowej ciemności w której wędrowała .... Ludzkość stała w całkowitym oddaleniu ode Mnie i nie czyniła nic aby ten wielki ode Mnie odstęp pomniejszyć. I można było ludziom pomóc jedynie przez pouczenie ich, słowami odpowiadającym prawdzie. Oni musieli dowiedzieć się o woli Boga i Stworzyciela, i ta właśnie wola musiała zostać im oznajmioma prze ze Mnie Samego ... Ja Sam musiałem do nich przemówić, i mogłem to uczynić jedynie przez człowieka ... A więc Ja sam wcieliłem się w tego człowieka, gdyż tylko w ten sposób było możliwe wprowadzenie ludzkości w całą prawdę i zwrócenie jej uwagi na jej dotychczasowy błędny, niezgodny z prawdą sposób życia .... oznajmienie jej Mojej woli ... i stanie się dla niej przykładem, przez sposób prowadzenia własnego życia, przakładem który oni sami powinni naśladować, aby mogli się z ciemności w której żyli wydostać i pójść drogą, którą Ja im pokazałem, aby mogli dotrzeć znowu do wiekuistego życia ... Gdyż znajdowali się oni pod wpływem Mego przeciwnika, który stale nakłaniał ich do sposobu prowadzenia życia, który pozbawiony był zupełnie miłości, w którym oni byli i pozostali by słabi i pozbawieni życiodajnej energi, nie mogąc przy tym nic uczynić dla swego duchowego postępu (rozwoju).

Ja Sam dostarczyłem im tego dowodu, że miłość działa tak jak siła. Ja uleczałem chorych i czyniłem też inne cuda, które potrafiła czynić jedynie siła (potęga) miłości ... Wyjaśniłem im też skutki prowadzenia życia w którym nie ma miłości ... Gdyż musiałem tym ludziom najpierw wyjaśnić dlaczego znajdowali się oni w cielesnej i duchowej potrzebie.

Musiałem im to uświadomić, że stan ich jako człowiek, nie może być nazwany błogością i co oni powinni uczynić, aby dotrzeć mogli do stanu błogości ... I wszystko to powinni oni byli przejąć z Bożych ust ... Oni musieli przejąć Moje słowo, a więc zstąpiło samo Słowo na ziemię i przyjęło jako powłokę  ludzkie ciało ... W prastanie rozbrzmiewało Moje słowo w każdej istocie i było powodem niezmiernej błogości ... I z tej właśnie błogości istoty te zrezygnowały z własnej woli, gdyż własnowolnie się o de Mnie oddaliły, a więc nie mogły już więcej usłyszeć w nich Mego głosu, gdyż słowo to było bezpośrednim napromieniowaniem miłością z Mojej strony, które to jednak istoty te odrzucały.

Przeogromna potrzeba ludzi żyjących na ziemi skłoniła więc Moją miłość i Litość, abym Ja Sam do nich się zbliżył i wyszedł im naprzeciw z Moim słowem, mimo ich wzbraniania się ... I każdy kto tylko iskierkę miłości w sobie rozpalił, ten rozpoznał Mnie i przyjął słowo Moje ... On rozpoznał też we Mnie mą boskość i postępował za Mną ... Lecz najczęściej jednak widziano we Mnie tylko człowieka i oceniano słowo Moje jedynie jak słowo człowieka ... Ja byłem pośród nich, a oni Mnie nie rozpoznali ... Pomimo tego udało Mi się oznajmić im Ewangelium Miłości, mogłem raz po raz przedstawiać ludziom tą Boską naukę o miłości, i udało Mi się wykształcić Moich uczniów i wysłać ich potem z Moim zleceniem w świat, aby oznajmiali ludzkości Moją ewangelię i dawali świadectwo Mnie Samego ... „Samo Słowo”  zstąpiło na ziemię i przyjęło ciało dla błogosławieństwa ludzkości ... I zawsze wtedy, gdy Słowo Moje rozbrzmiewa, skłania się Moja nieskończenie wielka miłość i miłosierdzie Moje ku dołowi w kierunku ludzkości, i wypromieniowuje Swoją miłość do serc ludzkich, które ze szczerą chęcią słowo Moje przyjmują, i które je jako głos ich Ojca rozpoznają i które są Mi wdzięczne za ten wielki Dar Łaski ... Gdyż Ja Sam jestem tym słowem od wieków wieki, i kto Mi się przysłuchuje, ten wkracza ze Mną Samym w ścisłe połączenie i osiągnie on też na ziemi cel swój, on znajdzie całkowite złączenie się ze Mną, swoim Bogiem i Ojcem, do którego on ostatecznie powrócił i stanie się na wieki istotą pełną błogości ... Amen

piątek, 02 kwietnia 2010
Jezus Chrystus na Krzyżu ... Ostatnie Słowa ...

Bertha Dudde Objawienie Pana Nr. 7764, otrzymane dnia 04.i 05.12.1960 przez słowo wewnętrzne według ewangeli Jana 14,21.

Bertha Dudde urodziła się w Legnicyna Dolnym Sląsku.

Ostatnie słowa Jezusa wypowiedziane na Krzyżu ...

Bezustannie chcę wam dać to czego wy pragniecie. Musicie jedynie zwracać uwagę na głos który w was się znajduje, a będzie on was zgodnie z prawdą pouczał, bo Ja chcę abyście się w prawdzie znajdowali i posiadali jasny jej obraz: Moja śmierć na krzyżu przyniosła wam ludziom zbawienie, ona spłaciła popełnione kiedyś przez was grzeszne przewinienie ... Ja, jako człowiek o imieniu Jezus wziąłem na siebie największe cierpienia i pełna goryczy śmierć była Moim losem ... Ale ponieważ Ja jako Bóg cierpieć nie mogłem, zamieszkałem więc w człowieczej powłoce, która zdolna była do cierpień i posiadała też wolę cierpienia za swoich bliźnich, aby Mojej sprawiedliwości stało się zadość i aby uczynić wolną, do Mnie drogę, dla swych upadłych braci i sióstr.  Lecz była to Jego wolna wola ... On nie został skłoniony przez Boga, który w nim się znajdował do poniesienia tej ofiary, którą chciał On Mi przynieść ... Chociarz miłość, którą Ja sam byłem, była ku temu powodem, że posiadał On do tego chęć ... Lecz Ja, nie wywierałem jakiegokolwiek przymusu na wolę tego człowieka i także Moja miłość tego nie czyni. Lecz ten kto posiada w sobie tę miłość nie potrafi inaczej, jak pozwolić jej promieniować. Tak więc i człowiek Jezus wypromieniował swoją miłość, On chciał jedynie uszczęśliwić nią ludzkość. A więc zawsze pragnął On jedynie tego, co pomogło by Jego bliźnim w osiągnięciu błogości. Wola człowieka o imieniu Jezus była wolna ... lecz On podporządkował się zupełnie Mi i Mojej woli, i stało się tak, że Jego wola nie mogła być inaczej ukierunkowana jak tylko zgodnie z Moją. Gdyż miłość znajdująca się w nim była tak silna, że zjednoczyła się z miłością wiekuistą, którą Ja Sam byłem ... a więc Ja Sam znajdowałem się w nim i Ja Sam w nim sprawiłem, że dzieło zbawienia się spełniło ...

Pomimo tego człowiek Jezus sam musiał podjąć tą ostateczną decyzję, kiedy rozpoczął Swą najcięższą drogę ... drogę do krzyża. I chociaż Ja znajdowałem się w Nim jako wiekuista miłość, to Duch Mój wycofał się tzn. że miłość ... Duch  ... nie wywierał wpływu na to co On czynił, On zachowywał się cicho i pozostawiał człowieka Jezusa z Jego walką pozornie samego ... I najcięższym było to, że człowiek Jezus w Swojej potrzebie poczuł się samotnymjednością ... Ale Ja nie dawałem nic o sobie znać, bo do spłacenia prawiny konieczne było ponad siły wielkie cierpienie i męki, które człowiek Jezus dobrowolnie na siebie wziął, i dlatego też Jego ofiarna pokuta była największym dziełem, największą ofiarą litościwej miłości, która kiedykolwiek na ziemi znalazła miejsce. A cierpienia te trwały aż do Jego śmierci na krzyżu i spowodowały, że zawołał On słowa: „Mój Boże, mój Boże czemuś Mnie opuścił” ... Ja jednak byłem w Nim, tylko że nie dawałem znaków życia milcząc, nie odzywając się do Niego, ale to co cierpiało,  było jedynie Jego ciałem, aż do momentu w którym dusza Jego znowu mnie rozpoznała, gdy zawołał: „Dokonało się” .. a zaraz po tym:  „Ojcze w Twoje ręce powierzam Mojego Ducha (opuszczonym), lecz pomimo to poszedł tą drogą aż do końca. On nie był sam gdyż na całą wieczność nie mógłbym się już od Niego odłączyć ... który stał się ze Mną

Ciało cierpiało aż do samego końca, a Ja musiałem się na czas tych ciężkich godzin wycofać, gdyż inaczej Jego już uduchowiona dusza uczyniła by ciało Jego niewrażliwym na ból, gdyż Duch wywodzący się ze Mnie cierpieć nie potrafi (nie zna cierpień). A człowiek Jezus osiągnął już uduchowienie duszy i ciała poprzez Jego sposób życia na ziemi ... Ale sensem i celem Jego życia na ziemi było zmazanie winy grzechu, które było możliwe jedynie przez wielkiego rozmiaru cierpienia i boleści ... Dlatego też to, było w Nim boskie wycofało się i pozostawiło człowieka Jezusa Jego męczycielom, którzy na zlecenie Mego przeciwnika dokonali na Nim najokrutniejszego dzieła, gdyż Jezus Sam tak chciał ... Bo Jego dusza sama zgłosiła swoją gotowość zejścia na ziemię, aby ponieść ofiarę pokuty za Jego upadłych braci i siostry; Ona sama zaoferowała się do przyjęcia na siebie ludzkiego ciała, aby wziąść na siebie nie do opisania wielkie boleści i cierpienia, gdyż jedynie człowiek był w stanie do cierpienia i odczuwania bólu. I Ja przyjąłem tę ofiarę, a przyniosła ją do Mnie  „Miłość” Której nigdy nie wolno się opierać. A miłość ta pozostała w Nim aż do Jego śmierci, nawet jeśli nie pozwoliła ona jej mocy  działać ... A więc i Ja Sam musiałem się w Nim znajdować, nawet jeśli się cicho zachowywałem aby dzieło zbawienia doznało swej koronacji: że człowiek dał się ukrzyżować za swoich bliźnich ... że doprawdy poniósł on ofiarę, którą Ja przyjąłem jako dzieło odkupienia winy .. za winę grzechu całej ludzkości ... żadna boska siła nie ułatwiła mu Tej ofiary, gdyż nawet miłość zachowywała się cicho, chociarz całkowicie objęła ona panowanie nad człowiekiem Jezus ...

I to jest misterium, którego wy ludzie jeszcze pojąć nie potraficie ... To czego Jezus musiał zakosztować, było najgłębszym cierpienien: czuć się samotnym i opuszczonym. I to właśnie cierpienie spłaciło całą winę, którą każda istota na siebie wzięła kiedy Mnie opuściła, Mnie, który ofiarował wszystkim całą Swoją miłość, którą one jednak odrzuciły. Przez to porzeogromne cierpienie Jezus musiał przejść i dlatego też Jego słowa: „Mój Boże, mój Boże dlaczegoś Mnie opuścił”  ... Lecz wy ludzie nigdy nie będziecie w stanie ogarnąć umysłem rozmiaru tego dzieła zbawienia, tak długo jak długo wy się na ziemi znajdujecie. Lecz kiedyś opadną z oczu waszych łuski i wówczas chwalić Mnie będziecie bez ustanku ... Gdyż dzieło to uczynione zostało dla was, wam wszystkim wolno jest skorzystać z łask tego dzieła zbawienia, i dla was wszystkich przez to dzieło zbawienia, droga do Mnie stała się otwartą ... Amen

środa, 31 marca 2010
Co nam przyniosła Jezusowa męka ....

                                                                                                                                        

Bertha Dudde .. Słowa Jezusa Chrystusa  odebrane

09.04.1955 na drodze wewnętrznego słowa według ewangeli Jana 14,21              

 

Cierpienie i umieranie ...

 

Moje cierpienie i Moja śmierć na krzyżu nie były do obejścia,  Ja musiałem  kielich ten aż do dna wypić. Musiałem wziąść wszystko  na siebie, jeśli dzieło zbawienia dla was ludzi miało zostać spełnione; dzieło, które by was zbawiło z całej waszej winy ... Rozpoznanie prze ze Mnie waszej godnej litości sytuacji skłoniło Mnie do podjęcia tej drogi pełnej ofiary, gdyż serce Moje było pełne  miłości do was ... i ta właśnie miłość chciała ten straszliwy los, który by was po śmierci waszego ciała oczekiwał, od was zabrać ... gdyż Ja o tym straszliwym losie wiedziałem, ponieważ Mogłem widzieć przed Moimi oczami, tak jak jakiś film, zarówno błogości królestwa niebiańskiego, jak i męki i cierpienia w królestwie ciemności i ponieważ Moja miłość należała do was, Moich upadłych braci, dlatego też szukałem jakiegoś wyjścia które mogło by odmienić was przerażający los ... Ja sam, wziąłem całą waszą winę  na Mnie i poszedłem z nią drogą do krzyża ...

            Wszystko to, co Mi uczyniono w naziemskim sensie, było jednocześnie symbolem tego, co ta cała wina grzechu dla Mnie oznaczała ... niezmiernie uciskający, bolesny i powalający ciężar, który raz po raz zwalał Mnie z nóg ku ziemi, i który Ja pomimo tego niosłem z ponadwielkiej miłości ... Bóle które ciało Moje mogło wytrzymać, wziąłem na Siebie, gdyż Ja niosłem za was ciężar waszego grzechu, Ja chciałem go za was odpokutować, gdyż musielibyście go sami odpokutować nie mając żadnego innego wyjścia, do czego jednak przez wieki nie bylibyście w stanie. Ja cierpiałem i walczyłem, Ja doprawdy krwią się pociłem, Ja zajrzałem do najgłębszych zakątków piekła a Strach i trwoga rozrywały duszę Moją ... Znosiłem wszystkie te cierpienia, które wy sami musielibyście znieść ... I Moja miłość do was dała Mi do tego siłę abym mógł wytrwać aż do godziny śmierci Mojej .

 

             Nie ma żadnego porównania odnośnie wszytkich tych Moich cierpień, gdyż żaden człowiek nie byłby w stanie ich znieść ... Ja jednak z wolnej nieprzymuszonej woli zaoferowałem Siebie do tego, gdyż wiedziałem że tylko w ten sposób możecie zostać wybawieni z więzi szatana ... Już przed tem wiedziałem co Mnie oczekuje i świadomie ze sobą ciężar ten nosiłem, szedłem drogą której celem końcowym była Moja na krzyżu śmierć, tak jednak cierpiałem z powodu Mojej o tym wiedzy, że nie sposób było by to słowami, opisać i z tego też powodu znajdując się pomiędzy Moimi Ja nigdy nie potrafiłem się cieszyć ....

Widziałem wiszące nad tymi duszami nieszczęście, widziałem beznadziejność ich naziemskiej wędrówki w przypadku gdybym Ja zawiódł, i nie przyniósł im ratunku z grzechu i śmierci ...

 

            I ta właśnie wiedza wzmocniła siłę Mojej woli do tego stopnia, że Ja bez oporu mogłem poddać się Mojemu przeznaczeniu, które było celem i sensem Mojej naziemskiej wędrówki ... Lecz walczyć musiałem do samego końca, do samego końca napiętrzał się też naciskający na Mnie ciężar, i to tak ogromnie, że czułem jak tracę Moje siły i dlatego jako człowiek zawołałem do Boga„ aby zaoszczędził Mi tego kielicha goryczy” ... Lecz siła Mojej miłości była większa od Mojej ludzkiej słabości ... I dzień Moich niesamowitych cierpień i Mojej śmierci na krzyżu stał się dla was ludzi dniem zbawienia z całej waszej winy ... A wiedza o tym pozwoliła Mi cierpliwie wziąść wszystko na Siebie, tak że mogłem na końcu zawołać „Spełniło się” ... I Moja dusza mogła powrócić z powrotem tam z kąd przyszła, kiedy poprzez Moją śmierć odbyło się całkowite jej zjednoczenie z jej Ojcem (Bogiem) z którego Ja kiedyś wziąłem Mój początek ... Amen                                                                                                                                         

wtorek, 30 marca 2010
Co tak naprawdę przyniosło na Chrystusowe dzieło zbawienia ...

Bertha Dudde, Objawienie Nr.7781 Słowa naszego Pana i Boga, otrzymane za pośrednictwem Wewnętrztnego Słowa dnia 25.i 26.12.1960

Chrystusowe dzieło zbawienia ...

Powrót do Mnie został wam zapewniony przez Moje Dzieło Zbawienia ... Kiedyś będą mogły wszystkie duchowe istoty znowu przy Mnie przebywać, kiedyś wszystkie ze Mnie wywodzące się istoty będą znowu przenikane promieniami Mojej miłości, tak jak to było na samym początku, bo Ja przez Moją ofiarę na krzyżu rozpostarłem pomost pomiędzy dołem i górą, z królestwa ciemności do królestwa światłości i błogości ... I przez Moją śmierć na krzyżu została zmazana ta ponadwielka wina, która dzieliła ode Mnie wszystkie istoty, które poszły za Moim przeciwnikiem (Lucyferem) na dół, w głębię otchłani ...

Do czasu Mego przyjścia na ziemię istniała pomiędzy Mną a ludzkością nie do pokonania wielka przepaść, którą ona sama sobie stworzyła, której jednak o własnych siłach nie była już w stanie pokonać, gdyż była na to za słaba, gdyż ciężar grzechu przygniatał ją do ziemi, dodatkowo jeszcze uniemożliwiał jej to również Mój przeciwnik. I tak więc zbudowałem pomost przez to że Ja Sam na ziemię zstąpiłem i dopiero Sam tą wielką winę zmazałem ... przez to, że wziąłem od ludzi  na Moje barki ten ogromny ciężar i poszłem z nim drogą do prowadzącą krzyża ...

Co przed tem niemożliwe było, stało się teraz możliwym: że ludzie dobrej woli się do Mnie przyłączą i idą tą krzyżową drogą, że trzymają się tylko jeszcze Mnie, i że już Mnie więcej nie puszczą, że chcą do tych należeć, dla których Ja na krzyżu umarłem, i że znajdą teraz bez reszty wybaczenie ich winy i mogą znowu powrócić do Mnie, do królestwa światłości ... Ja nie pozostawiłem ludzi samych w ich potrzebie, Ja przyszedłem im z pomocą, ja znalazłem się w powłoce pewnego człowieka i spełniłem w człowieku Jezus dzieło zbawienia, gdyż chciałem zapoczątkować drogę, która by z głębi znowu z powrotem w górę prowdziła .

A Moje naziemskie przeobrażenie było aż do Mojej śmierci przeobrażeniem w miłości, i dlatego wskazałem im ją przez Moje życie, bo jedynie sama miłość jest zbawienna, gdyż jest ona prawem odwiecznego porządku i dlatego że kto do Mnie powróci, ten nieodzownie swą istotę przeobrazić musi w miłość, aby móc się znowu ze Mną zjednoczyć, Który Sam jest miłością ... A więc został rozpostarty pomost z królestwa światła na ziemię, kiedy Ja Sam na ziemię zstąpiłem. I tym pomostem musicie wszyscy ludzie pójść, aby znowu dotrzeć do Mnie, który byłem dla was nieosiągalny z powodu waszej winy ...

Lecz Moja miłość jest większa od waszej winy, i Moja miłość szukała jakiegoś wyjścia, Ona szukała możliwości ponownego stworzenia połączenia pomiedzy wami i Mną, połączenia które z waszej strony zostało przerwane ... A więc znalazłem pewną drogę: Moja miłość zmazała tą winę i uczyniła dla was wolną, waszą powrotną do Mnie drogę. Zostało stworzone połączenie z królestwa światła na ziemię, gdyż zstąpiła na ziemię dusza światła, w której Ja sam mogłem się ucieleśnić; gdyż dusza ta ubrała na siebie ciało ... narodził się człowiek Jezus, który kroczył po drodze, po której wy wszyscy ludzie za Nim  pójść możecie, po której dotrzeć możecie do króleswa światła i wówczas powrót do Mnie zostanie zrealizowany ... Moja miłość zbudowała ten pomost dla was, gdyż Moja miłość nałożyła na Siebię tą powłokę i poszła dla was drogą prowadzącą do krzyża tzn. ona zmazała tę olbrzymią winę, którą był wasz ode Mnie odpad, który stworzył wielką, nie do pokonania  przepaść pomiędzy królestwem światłości a ciemnością ... Moja miłość do was jest bezgraniczna, ona pragnie was, Moje stworzenia na nowo pozyskać. Lecz Moja sprawiedliwość nie dopuściła do tego, że Ja was przyjąłem bez uprzedniego oczyszczenia z winy. A Moja miłość przejęła nawet na siebie zmazanie ... odpokutowanie tej winy ... pewien  człowiek wziął za was na siebie całą ofiarę grzechu, a w tym człowieku Ja Sam się znajdowałem ...

To, co przed Moją śmiercią na krzyżu było niemożliwe, to stało się przez śmierć na krzyżu możliwym: „że możecie się znowu do Mnie zbliżać”, że możecie znowu powrócić do waszej prawdziwej ojczyzny, do królestwa światłości, gdzie w świetle, energi i wolności znowu możecie tworzyć, tak jak było to na samym początku. Droga do Mnie stała się wolna, wy możecie waszą winę pozostawić za sobą pod krzyżem, możecie się powierzyć miłości i łasce Jezusa, waszego Zbawiciela. On otwarł dla was bramę do błogości do królestwa światłości. Ale i wasze „zbawienie” jest sprawą waszej wolnej woli, gdyż w innym przypadku wszystkie duchowe istoty musiały by natychmiast znaleiźć się znowu z powrotem w królestwie światłości. Lecz wówczas Mój cel .. wykształcenia was na Moje dzieci .. nie został by osiągnięty ... Wy musicie z wolnej woli podjąć waszą drogę do krzyża, wy musicie z wolnej woli prosić o wybaczenie grzechów i musiecie z wolnej woli zbawienia zapragnąć i przyjść do Mnie Samego w Jezusie Chrystusie ... a ono stanie się waszym ... wy powrócicie do Mnie i zostaniecie radośnie przyjęci przez waszego Ojca, Który to Sam na ziemię zstąpił aby was zbawić ... Amen

 

Chciałbyś przeczytać więcej Bożych objawień na czas obecny to zajrzyj na stronę internetową:  www.bertha-dudde.pl

Dlaczego Jezus Chrystus musiał umrzeć za nas na krzyżu ...

 

 

Chrystusowe dzieło zbawienia ...

Słowa Pana naszego, objawione przez Berthę Dudde za pomocą Wewnętrznego Słowa dnia 26.05.1964

Wiedza o prawinie (praprzewinieniu) jest konieczna dla zrozumienia dzieła zbawienia Jezusa Chrystusa i aby uznać Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela ...

Wam, ludziom brakuje znajomości o upadku spowodowanym pragrzechem i odpowiednio do tego traktujecie też dzieło zbawienia Jezusa Chrystusa jako jedynie za ludzkie grzechyprawinę, o „Odpad, odłam ode Mnie duchowych istot” ... winę, której wy nigdy nie bylibyście w stanie zmazać (odpokutować), której istnienia w żadnym przypadku nie można zaprzeczyć, która była powodem do stworzenia całego materialnego wszechświata i uzasadnieniem Mojego stania się człowiekiem w Jezusie. poniesioną ofiarę, wy nawet niedowierzacie Jego Dziełu Zbawienia, gdyż uważacie, że każdy człowiek sam musi co do grosza zapłacić za swoje przewinienia. Jeśli rozchodziło by się jedynie o waszą winę, którą wy nałożyliście na siebie jako człowiek, to można by było wasze poglądy jeszcze zrozumieć ... tutaj rozchodzi się jednak o wielką

Powodem odpadu ode Mnie było to, że stworzone istoty nie mogły Mnie zobaczyć i dlatego też Ja uczyniłem się widzialnym pod postacią Jezusa. Kto uznaje jedynie grzech popełniony przez pierwszego człowieka, temu wyda się nieprawdopodobnym, aby dla zmazania tego grzechu konieczny był „Zbawiciel” On ciągle będzie trzymał się mniemania, że ludzkość nie może zostać ukarana za grzech który nie popełniła, i na wskutek tego byłyby wszystkie grzechy które człowiek popełnia z pewnością wykroczeniem przeciw Mojej miłości ... które on jednak w stanie pozbawionym światłości, który to jest właśnie następstwem wielkiego pragrzechu, nie jest w stanie rozpoznać. Grzech ten wyjaśnia jednak wszystko, i jak długo ludzie niczego o przebiegu tego upadku duchowych istot nie wiedzą, jest im też trudno uwierzyć w „Boskiego Zbawiciela”, Który z powodu tej właśnie ogromnej winy zmarł na krzyżu w wielkich bólach i cierpieniach, które On sam dobrowolnie na Siebie wziął, aby złożyć Mi tę ofiarę pokuty. Dlatego też każda nauka która nie uznaje Bożego Zbawiciela, która więc zaprzecza zasadzie zbawienia ... musi zostać odrzucona jako błędna, nawet wówczas gdy przedstawia się w niej  Jego działalność jako istotę rozpowszechniającą boże.  nauki o miłości. To o co tutaj się rozchodzi, to akt „zbawienia ludzkości z jej prawiny” (pragrzechu), którego jedynie Ja sam w człowieku Jezus dokonać potrafiłem, co wyjaśnia jednocześnie Moje stanie się człowiekiem w Jezusie, bo Ja sam jestem Istotą, której żadna z Moich istot nie mogłaby zobaczyć, gdyż musiałaby w tym momencie przeminąć (przestać istnieć).

Jeśli zechciałem abyście Mnie mogli sobie widocznym przedstawić, to musiało się to stać pod postacią równej wam istocie, którą był dla was człowiek Jezus. A więc najpierw potrzebna jest wiedza o przebiegu upadku duchowych istot o de Mnie, aby można było potem zrozumieć przebieg stworzenia widocznych (dla człowieka) światów. Poźniej odbywała się nieprzerwana walka pomiędzy światłem i ciemnością, a potem wystąpienie Zbawiciela ludzkości w Jezusie Chrystusie ... Istoty która nie upadła ... co powinno się także rozumieć, w którym Ja Sam się wcieliłem, gdyż nie potrafiliście sobie w żaden sposób wyobrazić wszystko-stwarzającej Energii. I dlatego też możecie i musicie uznać Zbawiciela, który umarł na krzyżu z woli zmazania całej waszej winy, i dla was ludzi wybaczenie waszej winy wyprosił, wybaczenie, które jednak nie przypada wam natychmiast (automatycznie) ... wy sami musicie się do Niego o nie z prośbą zwrócić, gdyż upadek istot odbył się z ich wolnej woli, a więc i powrót do Boga z wolnej woli odbyć się powinnien ... Aby z całą powagą, do doskonałości podążającemu człowiekowi mogły zostać wybaczone obok jego pragrzechu, również i jego grzechy popełnione jako człowiek, i w to nie powinno się wątpić, aby wina mogła zostać zmazana i wybaczenie zapewnione. Ale ponieważ Jezus rzadko zostaje uznawany jako Zbawiciel w błędnych naukach których zwolennicy Go jedynie jako wzniesionego w górę Mistrza, jednak nie uznają Mojego stania się w Nim  człowiekiem i nie proszą Go o wybaczenie im wszystkich ich grzechów. Tylko Jeden jest tym, który może uczynić ich wolnym od ich winy, tylko Jeden posiada tą moc, aby całą ich winnę zapisać na piasku ... a jest nim im Jezus, w Którym Ja Sam stałem się człowiekiem ... Amen

poniedziałek, 29 marca 2010

Duchowe zubożenie człowieka ...

 

Bertha Dudde .. Objawienie Nr. 6588 z dnia 04.05.07.1956 ... otrzymane zgodnie z ewangelią Jana 14,21 przez tzw. "Głos Wewnętrzny" ...

 

Logiczne uzasdnienia tego co się obecnie na świecie wydarza ...

Ludzkości która pośrodku tego świata stoi trudno jest uwierzyć w to, co wy, Moi słudzy jej na Moje zlecenie oznajmiacie ... Jej wszystko to wydaje się takie nierzeczywiste, że prędzej nazwie was ona fantastami, jak przyjmie do swojego serca słowa Moje, licząc się z możliwością ich prawdopodobieństwa. Bo to, co wy jej ogłaszacie, nie pasuje do jej programu, który ona sama sobie na jej naziemskie życie ułożyła ... Wiara w to wymaga zupełnej zmiany objektów jej myśli, z jednego obszaru na drugi ... lecz nie wydaje jej się to konieczne. Ona żyje i chce rozkoszować się jej życiem. Dlatego też spełnia ona zamierzenia jej własnej do siebie miłości, czego skutkiem jest jej mroczny stan ducha. W niej staje się coraz ciemniej, a królestwo Moje coraz bardziej się od niej oddala, chociarz powinna by ona wziąść go w jej posiadanie.

Ale pomimo tego Ja nie potrafię pozostawić jej na pastwę losu, ciągle na nowo zbliżam się do niej i każę Moim jasnowidzom i prorokom oznajmić jej co ją oczekuje ... Tak więc rozbrzmiewają pośrodku tego świata ostrzegające i upominające ich głosy, aby ludzką uwagę skierować na obszar, na który zazwyczaj ona się nie udaje. Dla jej uratowania nie można niczego innego uczynić, jak to, że Ja Sam do niej przez tych którzy Mi służą się zwracam, bo to jest najnaturalnieszym sposobem Mojego objawiania się ... które wprawdzie do wiary nie zmusza, lecz jednak zawsze pewne powodzenie ma.

Wskazówki na zbliżający się koniec, na katastrofy spowodowane siłami natury, które koniec ten poprzedzają, ciągle będą ludzkości w różny sposób udzielane, zarówno w połączeniu z wygłaszaniem Mojej ewangelji,  jak i w polączeniu z wydarzeniami na świecie, które powinne dać tym ludziom do myślenia, którzy wprawdzie tym co Moją ewangelię wygłaszają z drogi zchodzą, lecz pomimo tego również poinformowani zostać powinni.

Tam gdzie się jeszcze Mojego słowa słucha, tam istnieje połączenie ze Mną, lub nie zostało ono jeszcze zerwane ... i łatwiej też jest spowodować, że oni w to, co do nich się zbliża uwierzą, gdyż słowo Moje zawsze już na koniec tego świata wskazywało, i wpominało się także o znakach na niego wskazujących ...

Trudno jest jednak dotrzeć do tych ludzi, którzy odłączyli się od kościelnych organizacji, dla których zawartość ich życia stanowi jedynie ten świat, oraz osiągane w nim materialne powodzenia. Lecz i do tych Ja chciałbym się zwrócić wszędzie tam gdzie tylko jest to  możliwe, a gdzie Mi się do nich dotrzeć nie udaje poprzez Moje naziemkie narzędzia, tam mogę pozwolić jedynie na to, aby przemawiały do nich różne na tym świecie wydrzenia, takie jak nieszczęścia, katastrofy i zniszczenia spowodowane żywiołami natury, które mogą wywierać wpływ na ludzkie myśli ... bo wtedy istnieje też prawdopodobieństwo, że oni wydarznia te skojarzą z przepowiedzianym zbliżającym się końcem świata, gdyż wiadomości takie dotrą również i do ich uszu, nawet wtedy gdy oni sami są sługami tego świata. A w nadchodzącym czasie nie będzie brakowało nawoływujących głosów, które na Moje zlecenie starać się będą przebudzić „uśpionych” jeszcze ludzi. Ja chciałbym także i tych dla Siebie pozyskać, którzy całkowicie jeszcze na uboczu  stoją, a których kościelne nauki poruszyć nie potrafią ... Którzy jednak  mają chętne i otwarte ucho na przejrzyste i zrozumiałe przedstawienie im sensu i przeznaczenia prze ze Mnie stworzonych materialnych dzieł, jak również życiowego zadania każdego jednego człowieka ... I im trzeba dać logiczne wytłumczenie na to co na świecie się dzieje, jeśli mają oni odnaleźć ich drogę do wiary w wyższą Moc, która mądrze i w miłości całym wszechświatem zarządza ...

Wiele jest dróg i środków które Mi do dyspozycji stoją i dlatego też potrzebuję na ziemi usłużnych mi ludzi którzy przeróżnymi zdolnościami dysponują, aby mogli oni zostać zaangażowani w Moich winnicach do różnych prac. I Ja  zaprawdę każdego z nich stawiam na właściwym miejscu, w którym praca jego miała będzie powodzenie. Lecz praca ich podlega jednemu przeznaczeniu i celowi ... aby ludzie mogli dowiedzieć się o zbliżającym się końcu tego świata, bo wierzący jak i niewierzący dowiedzieć się powinni, że żyją w ostatnin czasie, w którym jeszcze z Bożej łaski skorzystać mogą i który oni dobrze wykorzystać powinni i wykorzystać mogą, aby nie musieli bać się tego, co ich u końca tego świata czeka. I wszyscy powinni zostać zaznajomieni z tym, co Ja osiągnąć zamierzam  poprzez te różne wydarzenia na całym świecie, poprzez bolesne wydarzenia, poprzez chorobę i biedę ... Gdyż jedynie zmiłości sprawiam, że wszystko to ludzi spotyka, aby oni jeszcze przed końcem duchowo dojrzeć mogli lub do Mnie ich drogę odnaleźli ... Amen Mojej do was

Chcesz się więcej o Bożej woli, czystej prawdzie, oraz o bliskości końca tego świata dowiedzieć to zajrzyj na stronę internetową: www.bertha-dudde.pl


 

piątek, 21 marca 2008
Spełniło się ... czy dla Ciebie również? ...

"Spełniło się" to ostatnie słowa Jezusa Chrystusa przed jego śmiercią na krzyżu zbawienia. Słowa te były skierowane do Boga Ojca, ale również i do ludzkości i dusz znajdujących się w zaświatach,  dla których zbawienia  poświęcił On swoje życie.


Spełniło się to oferta Jezusa skierowana do Boga ... "ja Jezus,  jestem gotów z miłości do Ciebie Ojcze i do moich upadłych braci i sióstr poświęcić życie Moje, aby mogli oni zostać zbawieni z grzechu upadku, oraz grzechu pierworodnego, aby sprawiedliwości Bożej stało się zadość, aby bramy niebiańskie mogły stanąć otworen dla wszystkich tych, którzy z miłości do Boga, powrócić chcą do nieba .

Wielka miłość którą Jezus w sobie posiadał, pozwoliła Mu oprzeć się wszelkim naziemskim pokusom, pozwoliła Mu przetrwać i znieść tak wielkie cierpienia i zaakzeptować Swoją śmierć na krzyżu, dla zbawienia wszystkich upadłych istot znajdujących na ziemi i w zaświatach. Swoimi cierpieniami i Swoją śmiercią wykupił nas Jezus z rąk Lucyfera (Szatana) który trzymał nas w kajdanach ciemnoości, jednocześnie odpokutował Jezus za nas wielki grzech spowodowany upadkiem z nieba (Bunt aniołów pod przewodnictwem Lucyfera) oraz grzechem pierworodnym (Adam i Eva, w obu przypadkach dzieci boże działały egoistycznie wbrew Bożej woli i Jego wiekuistemu Prawu. Tak duże przewinienie dwukrotnie popełnione wymagało wielkiego zadośćuczynienia jako dowodu wielkiej miłości i wierności w stosunku do Boga, których ludzkości żyjącej w ciemnościach wówczas brakowało.

Spełniło się odznacza że: nasza dotychczas bardzo słaba wola otrzymała od Jezusa wzmocnienie, grzechy zostały nam przez Boga dzieki Chrystusa ofierze odpuszczone, tory niebiańskie które po przepędzeniu z nieba zbuntowanych aniołów (to w większości my ludzie)  zostały zamknięte znowu stoją dla nas otworen. Czy zdajemy sobie sprawę z wielkości tego zadrzenia, z wielkości tej ofiary?  Zostało nam zaoferowane nowe życie, nowa szansa na powrót do naszej prawdziwej ojczyzny. Spełniło się oznacza dla nas: powrót do nieba jest możliwy i nic nie stoi nam już na drodze po za nami samymi.

"Oferta Zbawiciela " Jezusa Chrystusa dotyczy każdego z nas, każdy z nas może ją przyjąć i zostać zbawiony, lub też odrzucić i "żyć" dalej tak jak dotychczas, gdyż Bóg dał każdemu z nas wolną wolę którą zawsze i wszędzie i w każdym przypadku absolutnie respektuje. Co to dla nas oznacza?  to znaczy, że nikt na ziemi i w zaświatach nie został zbawiony automatycznie (jak to pewne religijne instytucje błędnie propagują) bez jego wiedzy, bez jego prośby o zbawienie, jedynie jego wola ku temu otrzymała dodatkową siłę.

Warunkiem Zbawienia jest unzanie Jezusa Chrystusa jako zbawiciela, żal za popełnione dwa wielkie przewinienia, oraz nasze obecne ludzkie grzechy, prośba o zbawienie i prowadzenie, życie w wolnej od Ego miłości, zgodne z wolą Bożą  (Przykazania Boże, Kazanie na górze Jezusa Chrystusa). Kto spełni te warunki może być pewien zbawienia i tego że po śmierci zostanie przyjęty do jego wiekuistej niebiańskiej oczyzny światłości.

niedziela, 23 grudnia 2007
Zróbmy Mu miejsce prze naszym wigilijnym stole

Boże Narodzenie - najważniejsze święto - najważniejsze wydarzenie w dziejach ludzkości....

Bóg sam podał nam rękę zsyłając nam Jezusa z misją zbawienia, z misją uwolnienia nach od naszego pragrzechu ... grzechu upadku który tak bardzo ciążył na naszych duszach, że nigdy nie bylibyśmy w stanie o własnych siłach odnaleźć naszą drogę powrotną do Bożego Domu. Oddaliliśmy się za bardzo od źródła siły i miłości którym jest Bóg. Jezus stał się od czasów Golgoty naszam przewodnikiem, nauczycielem, światłem oświetlającym drogę powrotną, abyśmy ponownie nie zbłądzili.

Przygotujmy się na Jego Urodziny którymi jest wieczór wigilijny, chcemy Go serdecznie ugościć, zróbmy Mu miejsce przy naszym wigilijnym stole i prze de wszystkim w naszych sercach.

"Ukochany Ojcze w Jezusie Chrystucie, z całego serca dziekuję Tobie za Twoją wielką ofiarę, za poświęcenie życia dla nas ludzi, za wszystkie Twe cierpienia, za Twoją przeogromną miłość do nas dzieci Bożych, które żyły w ciemności,  bo z dala od Ciebie, od Twego światła i promieni Twojej miłości. Ty zdjąłeś z nas ten wielki grzech, Ty otwarłeś dla nas Niebiańskie Bramy dodając nam nowych sił i otuchy.

Bądź z nami tego wieczora i po wszystkie czasy, prowadź nas przez życie abyśmy na nowo nie pobłądzili "

Amen 

sobota, 22 grudnia 2007
Chrystus ma wkrótce urodziny ...

 

Boże narodzenie ... to urodziny Jezusa Chrystusa ... chcemy godnie je uczcić pamiętając o tym, co Jezus dla nas uczynił. Podziękujmy Mu przy wigilijnym stole z całego serca za Jego miłość za Jego wielki akt zbawienia, gdyż to było ogromnie wielkie i pełne poświęcenia dzieło miłości.

www.jezus-chrystus-homepage.com

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7