Kategorie: Wszystkie | Refleksje na temat życia | Religia | Wiara
RSS
poniedziałek, 29 stycznia 2007
Dziwny jest ten świat ...

 Dziwny jest ten nasz świat, świat pełen życiowych iluzji, świat życzeń, marzeń i porządań, świat pełen zazdrości nienawiści i chciwości. Ludzkość ma idolów i chce być jak oni piękna, zamożna, znana, podziwiana, chce mieć władzę nad innymi, pcha się do rządów i polityki. Utraciliśmy wolność, godność, upadła nsza moralność, uczucia się nie liczą tylko forsa, posada i posiadłości. Zubożeliśmy duchowo, zatraciliśmy poczucie prawdziwych wrtości, a biegamy za tym co bezwartościowe, bo doczesne i zniewalające nas coraz bardziej. Im więcej mamy/posiadamy, tym bardziej jesteśmy od tego zależni, musimy to utrzymać, musimy na to pracować, nie my to mamy,  tylko to ma nas w swoim posiadaniu, my jesteśmy dla tego co posiadamy i poświęcamy temu tak cenne godziny ofiarowanego nam przez Stworzyciela życia, w obawie że moglibyśmy z tego coś utracić. A tymczasem tracimy dzień za dniem o wiele cennijsze i ważniejsze wartości i szanse, marnując także tą największą, która jest każdemu z nas dana, gdyż właśnie dla jej zrealizowania tutaj na ten padół przyszliśmy, otrzymując ludzkie ciało rozum, inteligencję i pewą dozę życiodajnej energii. Mamy też zapewnioną pełną pomoc, jeśli tylko szansę tą w ręce nasze weźmiemy. Paradoksem w tym wszystkim jest fakt, że większości trudno jest szansę tą rozpoznać, gdyż nic o niej niewiedzą, gdyż żyją bezmyślnie z dnia na dzień goniąc za ich doczesnymi celami, pożądaniami, namiętnościami, mają swoje hoby i upodobania, a nie wiedzą nawet tego kim oni są naprawdę.  Jest tylko jeden prawdziwy sens i cel naszego naziemskiego życia na tej ziemi w szacie człowieka: zasłużyć sobie na wstęp do naszej ojczyzny światła, zktórej my wszyscy pochodzimy, czy w to wierzymy, cz też nie, faktu tego nikt nie jest w stanie zmienić. My nie jesteśmy z tąd, jesteśmy tutaj jedynie na pewien okres czasu i w dodatku bardzo różny, gdyż żyjemy różnie długo. Już Jezus Chrystus będąc jak my człowiekiem powiedział: "Królestwo moje nie jest z tego świata" Co chciał nam On przez to powiedzieć; że i nasze królestwo z niego nie jest, dlaczego więc tak wiele ludzi buduje na piasku, bo na rzeczach doczesnych, które w momencie opuszczenia tego świata, bez reszty muszą tutaj pozostawić, cz nie jest to w pewnym sensie głupotą, aby tak bezsensownie marnować tak cenną energię którą otrzymaliśmy na osiągnięcie duchowej doskonałości, aby u schyłku naszego naziemskigo życia można było powrócić do prawdziwego domu, do ojczyzny światła, do naszego Ojca, którym jest Bóg. To nie znaczy że powinniśmy ze wszystkiego co materialne zrezygnować, nie, ale nie powinniśmy widzieć tego jako nasz życiowy cel, to są rzeczy uboczne, służące jedynie naszemu ciału, które jest jedynie naszym naziemskim "pojazdem" który będziemy jednak musieli opuścić udając się w drogę powrotną. To co najważniejsze to nasze konto w banku duchowym znajdującym się w niebie, gdyż konto to nigdy nie przepadnie a będziemy je mogli zrealizować gdy wrócimy do życia wiecznego. Napełniając jedynie nasze naziemskie (doczesne) konto popełniamy wielki kardynalny błąd, gdyż kiedyś stwierdzimy że nasze wiekuiste konto wynosi zero, a nierzadko nawet minus, gdyż wiele zła dzieje się z ludzkiej ręki. Będzie wówczas rozpacz ogromna, że tak głupio zmarnowaliśmy nasz czas jako człowiek i daną nam przez kocha nas  ponad wszystko. To On stworzył ten Plan Powrotu zagubionych dzieci, to On stworzył nam ludzkie ciało i tę ziemię, abyśmy mogli się tutaj przygotować na życie wiekuiste, zdając jednocześnie egzamin z naszej wolnej woli (czy zdecydowaliśmy się na dobro, czy na zło) na Boga, czy Lucyfera, gdyż pomiędzy nimi nic nie ma. Istnieje jedynie za lub przeciw, miłość lub egoizm, duchowa światłość, lub duchowa śmierć.  Do której grupy ty się zaliczasz, czy kiedyś już o tym pomyślałeś?

Tobie i Tobie też, i także Tobie  życzę wiele światła na drodze życia ...  Jaki masz cel?   Dokąd chesz pójść? Jeszcze nie jest za późno, lecz już jutro może za pźóno być!

niedziela, 28 stycznia 2007
Sens istnienia prawdziwy ...

Czytam dzień w dzień różne blogi, niektóre bardzo ładnie i ze smakiem zbudowane,  strony w ładnej oprawie graficznej, jednego tylko nie mogę znaleiźć, blogów które mówiły by o życiu, o prawdziwym życiu, gdyż to co dziennie można przeczytać pozostawia wiele do życzenia. Można się jedynie z tego nauczyć jak nie powinno się żyć, aby tak cenny czas naszego życia na tej ziemi tak bezsensownie zmarnować i roztrwonić. Większość stałych autorów opisuje swoje codzienne życie, nie wiedząc właściwie po co i dlaczego żyją. Piją, kochają, zdradzają, oszukując siebie samych, później mają depresje, gdyż czują się niekochani, no i tysiące różnych chorób. Nikt z nich nie pyta dlaczego? Dlaczego depresje, dlaczego choroby? Dlaczego są też ludzie szczęśliwi bez chorób i depresji?

Jeśli człowiek w życiu swoim uwzględni pewne życiowe zasady/reguły to w właściwie nie mógłby mieć powodów do narzekań, którymi obciąża jedynie słabych, podobnie żyjących ludzi.

Zasady te to: 1. Właściwe odżywianie (mało mięsa, ciast i cukrów, więcej warzyw, owoców i pełnoziarnistego pieczywa). 2. Zdrowe myślenie i postępowanie. 3. Ruch, ruch i jeszcze raz ruch. No i 4-ta i właściwie najważniejsza to prawdziwa praktykowana wiara w Boga, oraz wiedza duchowa dająca mi znajomość mojej istoty: kim jestem, z kąd pochodzę, po co tutaj jestem, co powinienem czynić i dokąd na końcu odejdę. Kto tego nie wie, ten nie może żyć włściwie i nigdy nie osiągnie swego właściwego, tego jedynego celu jego życia tutaj na ziemii. Człowiek powinien go szukać całe życie swoje, tak długo aż go odnajdzie, gdyż dopiero wówczas zazna on spokoju i uwolni się od wszelkich lęków. Nie jesteś jedynie człowiekiem, jesteś kimś o wiele więcej, kimś kto właściwie jest nieśmiertelny, jeśli już nie "umarłeś" żyjąc bezmyślnie z dnia na dzień" Jeśli tak to powinienneś się jak najszybciej odudzić, zanim nie będzie z późno, gdyż nikt z nas nie wie co będzie jutro, niektórzy więdzą już co czeka ich potem i ci są w dobrych rękach jeśli według tego co wiedzą konsekwentnie żyją. Czasu mamy niewiele, może już jutro być dzień ostateczny (Tsunami) i gdzie będziesz wówczas stał, po czyjej stronie. Pamiętaj o konsekwencjach gdyż  będziesz musiał je ponieść, odpowiadając przed wiekuistym prawem za wszystko co uczyniłeś. Dziasiaj masz niedzielę, wolny czas dla siebie. Wykorzystaj go dobrze i przemyśl swoje dotyczasowe życie, czy po właściwej drodze idziesz?

Kżdemu z was życzę prawdziwych rozpoznań życiowej prawdy, dopóki nie będzie już za późno!!!  

czwartek, 25 stycznia 2007
Ciepłe rozmowy z Ojcem

Słowa Boga Ojca naszego podane za pośrednictwem wewnętrznego słowa, Bogu szczerze oddanej służebnicy  Bercie Dudde, z dnia 30.10.1959, urodzonej w Legnicy na Dolnym śląsku.

Kochani, zanim cokolwiek sobie pomyślicie, przeczytajcie słowa te, gdyż mogą one zmienić życie wasze na lepsze, nadając mu właściwy kierunek, według słów biblijnych: "Sprawdź wszystko, lecz zachowaj jedynie to co dobre" 

Tekst przekazu:

"Musicie znaleiźć wewnętrzny spokój, jeśli chcecie ze Mną rozmawiać ... Oczekuję jedynie tego, abyście się wycofali z tego świata, udali się do spokojnego kącika skierowując teraz wasze myśli jedynie na Mnie ... Abyście się myślowo od tego świata i wszelkich jego na was ciążących obowiązków uczynili wolnymi, aby nic nie znajdowało się w sercu waszym po za Mną i abyście zbliżyli się do Mnie jak dziecko, aby Mnie i słowo Moje móc zrozumieć. Ja chciałby od ws modlitwy płynącej z ducha i z prawdy ... a to wymaga zupełnego uwolnienia się od wszelkich ludzkich myśli związanych z tym światem, wymaga to skupionego nasłuchiwnia w swoim wnętrzu, spokojnej rozmowy ze swoim Ojcem, i wsłuchiwania się w wasze wnętrze, co Ojciec ma mi do powiedzenia. Słowa wasze nie pozostaną bez odpowiedzi, jeśli tego usłuchacie ... jeśli naprawdę pragniecie ze Mną dialogu, tak że zwrócicie się do Mnie, a potem wyczekujecie tego co Ja wam mam do powiedzenia ... Ja bardzo chętnie prowadzę takie domowe rozmowy z Moim dzieckiem. Jeśli otworzy ono prze de Mną swoje serce, to Ja mogę udzielić mu odpowiedzi która będzie z pożytkiem dla jego duszy.

Lecz przenigdy nie potrafię tego gdy znajdujecie się pośród  tego świata, gdy człowiek na wszelkie sposoby odciągany zostaje od uwewnętrznionych myśli o swoim wiekuistym Ojcu ... Może on wprawdzie także znajdując się pośrodku tego świata wymówić do Mnie spontaniczną modlitwę, i dobrze mu to uczyni, jeśli tego będzie on próbował tak często jak tylko będzie to możliwe. Gdy co jakiś czas wyśle do Mnie krótką myśl, pozostając w stałym ze Mną połączeniu ... Ale prawdziwa modlitwa płynąca z ducha i z prawdy, gdyż wolno wam wówczas otrzymać z pełną wyraźnością Moją Ojcowską miłość,  może znaleźć miejsce jedynie w cichym kąciku serca, w spokojnej samotności i wewnętrznym oddaniu się dziecka Ojcu swemu. Wówczas to zapanuje spokój w człowieczym sercu i wtedy to może on prowadzić rozmowę ze swoim Ojcem ... I przenigdy tego on nie pożałuje, że swój wolny czas dla takiej cichej rozmowy wykorzystał, gdyż Ja ponad wszystko chętnie takie rozmowy z dzieckiem Mym prowadzę i z każdej takiej rozmowy ma on wielkie korzyści dla swojej duszy.

Często trudno będzie człowiekowi całkowicie uwolnić się od tego świata, w różny to sposób będzie mu w tym Mój przeciwnik (Luzyfer/Szatan) starał się w tym przeszkadzać, gdyż stara się on nie dopuścić do takich wewnętrznych rozmów, lub je zakłócać ... Lecz wola człowieka ślniejszą być powinna i postawić Mojemu przeciwnikowi opór ... Wówczas otrzyma człowiek siłę i będzie mógł wykonać to co chce: połączyć się ze Mną w uwewnętrznionej modlitwie, aby usłyszeć to, co jego Ojciec ma mu do powiedzenia. Tylko takie, w głębokim wnętrzu odbywające się połączenie czyni możliwym, że wy ludzie przez jednego z ludzi Moje słowo z góry płynące usłyszeć potraficie (możecie), tylko połączenie w duchu i w prawdzie czyni to możliwym, że Duch Mój spłynąć może do otwartego naczynia (serca) ... I dlatego też zamiar taki zawiera w sobie ogromne Błogosławieństwo ... w zamiarze aby się dla Mnie otworzyć, aby prąd łaski Mojej do swego wnętrza dopuścić. Gdyż na takim doprowadzeniu Mojego słowa bierze również udział wiele dusz, które również pragną usłyszeć głos ich Boga i Ojca, i które w wewnętrznym pragnieniu tylko na to czekają, aby Bóg zwrócił się do nich ...

Udajcie się wszyscy w spokojne miejsce, do wewnętrznego spokoju i nasłuchujcie ... I zaprawdę będziecie mogli usłyszeć Głos waszego Ojca, i zabrzmi on w was jak delikatna, czuła muzyka, bo co ode Mnie pochodzi może przynieść jedynie szczęście i błogosłwieństwo, to co ode Mnie do was przychodzi musi dotknąć wasze dusze, jak najwspanialszy pokarm, za którym wy tęsknicie i które zawsze bez ograniczenia otrzymacie, jeśli tylko go zapragniecie. wyślijcie ku górze modlitwę w duchu prawdy ... Wznieście wasze myśli ku Mnie, a potem nasłuchujcie. A Ja będę do was przemawiał, tak jak Ojciec z dzieckiem swym rozmawia a dusza wasza będzie wołała aleluja, pełna szczęścia i radości, ciesząc się z każdego słowa które z ust Boga pochodzi".

Pokój niechaj u was zamieszka!

wtorek, 23 stycznia 2007
Los czy wybór?

Dzień jak co dzień, niby nic się nie zmienia, ciągle to samo słyszę często gdy pytam co słychać

Tak jednak być nie musi jeśli pozna człowiek pewne życia zasady, pewne komiczne prawidłowości które bazują na odwiecznych i ciągle niezmiennych prawach. Każdy zna biblijny cytat: "Co posiejesz, to będziesz zbierał" a więc prawo o siewie i zbiorze, lub też inaczej je wyrażając prawo o akcji i reakcji, na moje działanie (akcję) przychodzi z zewnątrz pewna reakcja odpowidjąca temu co o de mnie wyszło, wynik jej jest zawsze zależny od tego; co o de mnie wyszło, gydż dokładnie to smo lub podobne wróci do mnie , tylko że ze wzmożoną siłą, gdyż po drodze połączyło się z tym smym lub podobnym, według prawa że to samo lub podobne przyciąga się do siebie łącząc się w całość i potęgując się przy tym. Chcesz aby ci się w życiu dobrze działo to musisz do wszystkiego co tylko w życiu twoim czynisz zaintegrować pojęcie "Dobro" Co to oznacza; wszystko co czynię: myślę, czuję, wymawiam, robię powinno dziać się pod aspektem "czynię tym dobro" Logiczne nieprawdasz? Lecz czemu tego nie czynimy, dając się złu tak często sprowokować lub też uwieść. Decyduje o tym nasza wolna wola. Dostałeś ją wraz z twoim naziemskim życiem, abyś mógł się sprawdzić w czynieniu dobra. Lecz ponieważ jest wola twoja wolna więc możesz czyniś równie dobrze zło. Musisz tylko ponieść u końca twego naziemkiego życia wszystkie tego konsekwencje; ty masz wolną wolę! Zawsze o tym pmiętaj niezapominając także konsekwencji. A więc jak widać wszystko, całe nasze życie, jakie jest, jakie będzie, jak ono przebiega, czy jestem zdrowy, szczęśliwy, czy mam w życiu powodzenie, wszystko to zależy w dalekim stopniu od naszej wolnej woli. Powiedziałem w dalekim stopniu, gdyż pewna  część zależna jest od naszego życiowego scenariusza który został dla nas przygotowany z udziałem naszym i istot światła, przed naszym przyjściem na ziemię, aby optymalnie doprowadzić do uzyskania przez nas spirytualnej doskonałości, co jest właściwie głównym, a więc tym celem naszego krótkiego pobytu n tej ziemi. Wychodząc z złożenia, które też odpowiada odwiecznej kosmicznej prawdzie, że jestem czymś o wiele więcej jak ten słaby umieralny człowiek; istotą którą sam Bóg stworzył i to nie w momencie wejcia jej w posiadanie ludzkiego ciała, które jest jedynie szatą na czas naszego naziemskiego życia (naszych narodzin) to musimy stwierdzić że przyszliśmy tutaj tylko na pewien czas, po coś co musi być dla nas ważne, gdyż wszystko co Bóg stworzył, lub zaplanował ma pewien głęboki sens i przeznaczenie. Jeśli istnieliśmy już wcześniej to skądś musieliśmy przyjść, gdzie wcześnie już żyliśmy na smym początku naszego istnienia. Większość wie o niebie, królestwie światła, szybko jednak o swym pochodzeniu zapominając. Popełniając błąd wynikający z wolności naszej woli, oddaliliśmy się od naszej wiekuistej i prawdziwej ojczyzny, od naszego Ojca Stworzyciela, popełniając przy tym wielki grzech, odrzucając Jego przeogromną do nas miłość, oraz ograniczając przypływ Jego życiodajnej Energii Miłości, która jest naszym życiem i wszystkiego co w całym wszchświecie egzystuje. Na czele tej pewnej zbłąkanej części bożych dzieci stał Łuzyfer (Kiedyś "nosiciel światła" bo jako pierwsze dziecko przez Boga stworzony). On to zechciał być jak Bóg, posiadać swoje królestwo i on to swoją pierwszą grzeszną myślą spowodował nasz wspólny upadek. Teraz znaleźliśmy się po bardzo długiej wędrówce przez dzieła stworzenia tutaj na ziemii. Tutaj mamy zdać egzamin z naszej dobrej woli, czy jesteśmy już tak daleko aby po "śmierci" (po opuszczeniu ludukiego ciała) móc przekroczyć bramy naszej wiekuistej ojczyzny światła. Do tego musimy być w bardzo dalekim stopni doskonali w kochaniu, w dawniu, w czystym z godnym z prawem miłości bożej myśleniu, odczuwania i działaniu, polegającym na służeniu z miłości ludziom, oraz Bogu który na nas z utęsknieniem czeka. Musimy jednak pamiętać że Lucyfer też jeszcze jest, w swoim królestwie ciemności, bo bardzo daleko od światła (Boga). On także jest bardzo nami zainteresowany gdyż jego zwolennicy tworzą jego królestwo i dają mu moc władzy i panowania nad nimi ( z ich własnej wolnej woli) A więc ciągle sprawa decyzji, dla Boga lub dla Luzyfera, gdyż nie istnieje nic pośrodku. On ciąle stara się nas do zła nakłaniać, abyśmy na drodze naszej pobłądzili, on cieszy się gdy czynimy zło, gdyż profituje on z powstającej przy tm negatywnej energii. On chce nadal panować a my pomagamy mu przy tym pilnie, żyjąc w sprzeczności z Bożą wolą, gdyż mamy wolną wolę w którą Bóg nie integruje, gdyż Sam nam ją dał, a integrując w nią postawił by słowo wolna pod znakiem zapytnia zaprzeczając samemu Sobie swojej absolutności i dokonałości, dlatego nigdy w ludzkie zło nie ingeruje, gdyż my mamy prawo wolnego wyboru sami decydując o naszym przszłym losie i ponosząc też konsekwencje naszej decyzji. To właśnie jest sprawiedliwość Boża w stosunku do człowieka; masz całkowitą wolność wyboru, możesz mieć wszystko co dobre: miłość, szczęście, radość życia, dostatek i zdrowie, lecz ty musisz się zdecydować na dobro lub zło no i ponieść tego konsekwencje gdyż masz wolną wolę,  codziennie, co godzinę, co minutę musimy ją podjąć, za lub przeciw dobru (Bogu) decydując się na dobre lub niedobre życie.    Decyzja leży w twoich rękach, gdyż posiadasz wolną wolę. Zawsze o tym pamiętaj zanim się na coś zdecydujesz!

Wam wszystkim, którzy to przeczytaliście życzę z całego serca tylko dobrych i mądrych decyzji!

Bogusław  

 

 

 

 

czwartek, 18 stycznia 2007
Nie mamy już czasu !!!

Nie mamy już zimy, nie mamy lata, nie ma też czystej wody i czystego powietrza, żywność jest zanieczyszczona chemią a ludzie słabi, bez chęci do życia i ciągle chorzy. Czy to ma być nasz raj na ziemi? Znaki natury są wyraźne dla tych co nie spią snem wiekuistym i kroczą świadomie przez swoje życie, powodzie szturmy, tsunami, trzęsienia ziemi, ulewy zatapiające całe połacie ziemi. Co jeszcze jest potrzebne aby nas przebudzić: wulkany, meteoryt uderzyjący w ziemię a może globalna atomowa wojna. O ludzie przebudźcie się wreszczcie i weźcie wasze życie we własne ręce. Nie dajcie się Momonowi manipulować, nie dążcie do tego co was zabija, co prowadzi dusze nasze na manowce, czyniąc je martwymi. Większość z nas to już tylko jeszcze  jako tako funkcjonujące ludzkie powłoki bez życia radości i miłości. One nie żyją, ale jeszcze funkjonują. Konsumowanie materialnych "dóbr" pomnażanie pieniędzy też naszej sytuacji nie poprawi. To są pułapki które Lucyfer na nas zastawił i w które niestety tak wielu wpada. Jezus oparł się wszystkim tym pokusom, pokazał siłę woli i jesność umysłu, rozsądek, serce i wielką przeolbrzymią miłość do Swego Boga Ojca. Co znami? Kogo lub co ponad wszystko kochamy? czy kroczymy śladami Chrystusa, czy raczej była męka Jego nadremną, czy nie chcemy zostać zbawieni z tych naziemskich cierpien, lęków i biedy.  Kochani na nas wszystkich czeka wspaniała ojczyzna, wspaniała przyszłość a zapracować, zasłużyć sobie na nią można jedynie czystą, ofiarną miłością do Boga oraz ludzi i wszystkiego co Bóg stworzył. 

Czy wiesz jeszcze kim jesteś, z kąd pochodzisz i dokąd zdążasz? czy snujesz się bez sensu porzez życie twoje. Czy doprawdy jesteś tym za którego (którą) się uważasz, czy żyjesz jedynie chcianą iluzją która kiedyś zakończy się wielkim rozczarowaniem i rozpaczą. Najwyższy czas by zawrócić i udać się na właściwą drogę, gdyż jesteś tutaj na tym ziemskim padole jedynie gościem na czas. Uświadom sobie to i pamiętaj o tym każdego dnia zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję. Jesteś tutaj aby stać się znowu czystym od grzechu dzieckiem Bożym, który przed twoim upadkiem już od stworzenia twojego byłeś. Twoim celem powinno być niebo, twoja prawdziwa ojczyzna światłości, ziemia jest jedynie miejscem próby twojej woli, twojej czystści, stopnia twojej prawdziwej, wolnej od jakichkolwiek osobistych pobudek miłości. On to decyduje o tym gdzie znajdziesz się po opuszczeniu tej ziemii. Pamiętaj o jednym "Co dzisiaj siejesz, to będziesz jutro zbierał"  Decyzja należy do ciebie, gdyż posiadasz wolną wolę, lecz pamiętaj o tym że ma ona swoje konsekwencje które TY będziesz musiał ponieść. Boże prawo jest sprawiedliwe i nie robi wyjątków.  Bóg kocha Cię takim jaki jesteś, jeśli i ty Go kochasz to staraj się stać czystym i doskonałym aby móc kiedyś do Nigo dotrzeć i się z nim zjednoczyć

Przyjaciel Chrystusa i ludzkości ....

wtorek, 16 stycznia 2007
Wystrzegajcie się fałszywych Chrystusów

Czas w którym żyjemy jest tak zwanym czasem końcowym, zakańczającym epokę przeznaczoną dla duchowego rozwoju człowieka. Jest to czas bardzo poważny w którym światło i ciemność prowadzą wzmożoną walkę o każdą duszę żyjąca na naszej ziemi. Gdzie światło tam i ciemność, pamiętajcie o tym i nie pozwólcie się uwieść osobom które podają, a nawet wręcz uważają się za mesijasza podając się za Chrystusa i publikując objawienia których źródło jest bardzo podejrzanej natury nawet jeśli mówią one o miłości i dobroci Boga, to właśnie jest ich maską. One nie boją się nawet używać imienia Jezus Chrystus, co świadczy że są w mocy Lucyfera i jego pomocników.

Jezus na pewno nie przyjdzie do nas jako człowiek, a tylko i jedynie jako Duch Boży, gdyż sam powiedział nam: "Moje królestwo nie jest z tego świata"  a więc bądźcie czujni jak się w pobliżu was zjawi tzw "Jezus" ofiarowując wam swoje objawienia i chcąc was zaadoptować na swoich uczni.

Czujny sługa Boży

1 ... 6 , 7