Kategorie: Wszystkie | Refleksje na temat życia | Religia | Wiara
RSS
piątek, 18 marca 2011
Dlaczego tak wiele nieszczęść oraz kataklizmów w ostatnich czasach?

 

 

Bertha Dudde, objawienie Nr. 3187, otrzymane jako wewnętrzne dyktando (przez głos wewnętrzny) w dniu 11.07.1944 wdług ewangelji Jana 14,21 ... 16,12 ... 16,25

Jezus Chrystus powiedział nam:

"Miałbym wam jeszcze wiele do powiedzenia, lecz nie potrafilibyście jeszcze tego znieść.
Ale gdy On przyjdzie ... Duch prawdy, to wprowadzi was do wszelkiej prawdy. Bo nie od siebie On (prorok) mówić będzie, lecz mówić będzie tylko to co usłyszy, i oznajmi wam rzeczy które nastąpić mają.  (Ewangelia Jana 16:12)

 

Nastawienie światowego człowieka do ewangelji ....

Ludzi w tym świecie pogrążonych nie będziecie w stanie przekształcić, jeśli nawet nie wiem ile wiedzy mielibyście do dyspozycji. Oni tego nie rozpoznają, i pozostaną przy ich dotychczasowym nastawieniu do życia oraz do Boga .... Jeśli chce się przynieść światowcowi ewangelję, to będzie to mieć dopiero wówczas powodzenie, gdy rozpozna on, że obrał za życia cel jedynie to co doczesne, co przemijające i kiedy mu nagle całe to dotychczasowe naziemskie dążenie jako bezsensowne się wyda ....  I dopiero wtedy słowa wasze spotkają się z oddźwiękiem i spowodują że zacznie się on nad sobą zastanawiać i że zacznie odczuwać potrzebę dążenia do trwałych dóbr i że zacznie się poważnie zajmować jego stanem po śmierci.

Dlatego też często jest to błogosławieństwem, jeśli tacy ludzie doznają wielkich strat, gdy postawi się przed ich oczy przemijalność naziemskich rzeczy, oraz samego człowieka. Jest to tylko pozorne nieszczęście, które pozbawia ludzi tego co posiadają i jest to często właśnie tą okolicznością która pomaga człowiekowi zmienić jego sposób myślenia i jego myśli na zupełnie inne tory sprowadza. I właśnie w czasach ostatecznych musi się z tego środka „przemocy” często krzystać i dlatego trafi on dotkliwie jeszcze bardzo dużą ilość ludzi ....

Naziemskie możliwości sukcesu nagle się rozprysną, a nagła śmierć bliskich ludzi wywoła ból i lęk, kataklizmy spowodowane siłami przyrody oraz nieszczęścia zniszczą naziemskie posiadłości .... Na wszystkie sposoby będzie się ludzkości pokazywać przemijalność tego, co ona posiadać pragnie i co sobie za jej naziemski cel obiera .... I pojedyncze osoby się z tego czegoś nauczą, oni zrezygnują z ich dalszych naziemskich starań a z ich siły korzystać będą jedynie dla osiągnięcia duchowych sukcesów ....  Ale zawsze będzie ich tylko niewielu, bo pan tego świata tych innych zaślepia i w nich pożądania wzbudza, tak że oni z jeszcze większą zawziętością za naziemkimi skarbami się uganiają i także przez niego wspierani będą, im bardziej oni w jego posiadanie się oddadzą. Wygłaszanie dla nich ewangelji bądzie bez jakiegokolwiek wyniku .... lecz tutaj rozchodzi się o tych niewielu, których jeszcze można uratować, i dlatego powinno się wszędzie próbować, a szczególnie w czasach w których rozpad oraz przemijalność wyraźnie są widoczne. Ponieważ zawsze chodzi tylko o to, aby ludzkie spojrzenia od materi odwrócić i na to co duchowe skierować, a to jest wówczas możliwe, gdy człowieka dotkną różnego rodzaju straty .... A w nadchodzących czasach ludzkość jeszcze mocno wstrząśnięta zostanie, bo jeszcze dużo jej zabranym zostać musi, aby mogła ona rozpoznać bezwartościowość tego, co wszystkie jej zmysły i dążenia wypełnia .... Amen

czwartek, 10 marca 2011
Cuda, nadzwyczajne zjawiska ....

Nasz świat widział już bardzo wiele cudów i zjawisk różnego rodzaju. Jezus oraz Apostołowie czynili cuda w imieniu Bożej miłości, gdyż ich miłość łączyła ich z Samym Bogiem i dawała im dar uzdrawiania oraz czynienia cudów, które miały na celu przekonać ludzkość do siły miłości, do prawdziwości słów "Ewangelji  miłości" którą Jezus oraz Jego uczniowie ludzkości wygłaszali.

Dzisiaj także słyszy się o różnych cudach lub też nadzwyczajnych zjawisakach, jak krwawiące lub płaczące obrazy świętych, do których udają się nawet całe ludzkie pielgrzymki.

Jezus Chrystus widząc poczynania ludzkości pytał nas: "Gdzie szukasz i czego ty szukasz człowieku"  I zapytanie to miało bardzo głęboki sens, gdyż jeśli spojrzymy na to co ludzkość całego świata wyprawia, ile różnych wiar i kultów się obserwuje, to uważny i duchowo oświecony obserwator spostrzeże od razu pewną wspólną nieprawidłowość, że są to w przeważającym stopniu zewnętrzne, mechaniczne czynności i działalności, które nic, lub bardzo niewiele wspólnego mają z tym czego nas Jezus Chrystus w swej Ewangelji Miłości nauczał. Ale powróćmy jeszcze raz do zapytania Jezusa: "Gdzie szukasz" żeby wiedzieć gdzie szukać to trzeba uprzednio się poinformować gdzie się poszukiwany objekt znajduje. Kto szuka czystej prawdy, kontaktu z Bogiem lub Chrystusem, ten powinien sobie najpierw uzmysłowić że Bóg oraz Chrystus są istotami duchowymi, a nie materią, nie można ich więc szukać na tym świecie który jest królestwem szatana, nie można ich szukać w materialnych przedmiotach, a tylko i jedynie w nas samych w naszych duchowych sferach w pobliżu ludzkiego serca, tam gdzie się nam słowo Boże zawsze objawia, bo serce jest symbolem miłości a Bóg Sam miłością jest. Jezus Sam nam to powiedział że: "Królestwo Boże znajdziecie w waszym wnętrzu" ... wyraźna i jednoznaczna to wskazówka ... "W naszym wnętrzu szukać powinniśmy" do naszego wnętrza powinniśmy się udać nie do płaczących obrazków, nie do Figur czy też innych zewnętrzych poczynań, które z Bogiem nic wspólnego nie mają i które dla Boga so całkowicie bezwartościowe, gdyż dla Boga liczy się jedynie czysta, szczera z głębi serca płynąca miłość, oraz uczynki z niej (w niej) zrobione, bo miłość to alfa i omega, a bez miłości jest wszystko niczym. Kto w sobie czystą ofiarną miłość posiada ten nie będzie hołdował zewnątrznym tradycjom, nie będzie miał obych bogów przed jego jedynym Bogiem Ojcem. Drugie pytanie Jezusa: "Czego ty szukasz"  Szukasz prawdy to udaj się do jej czystego, przez człowieka oraz szatana nie skalanego źródła, a nim jest tylko i jedynie Sam Bóg, gdyż z Niego cała prawda się wywodzi. Aby jednak od Boga czystą prawdę otrzymać, zostać przez Niego pouczonym to musimy najpierw się ćwiczyć w ofiarnej miłości, bo bez miłości nigdy Boga nie usłyszymy, gdyż miłość (Bóg) może tylko tam przebywać, gdzie również miłość się znajduje.

Wszelkie zewnętrzne materialne cuda to dzieła Szatana, Lucyfera, gdyż ściągają one ludzką uwagę na zewnątrz na zewnętrzne objekty, przed którymi ludzkie usta wypowiadają litanie, zamiast prowadzić z Bogiem, w tym czasie, w swoim wnętrzu ciepłą rozmowę serca, jak dziecko z Ojcem, własnymi czułymi słowami które z kochającego serca płyną ... pamiętajcie "Bez czystej szczerej miłości jest wszystko nic, dla Boga się nie liczy, do Boga w ogóle nie dociera, ponieważ jedynie nasza miłość może Jego serce osiągnąć, bo miłość przyciąga miłość .... zawsze do miłości znajdzie. A im bliżej będzie końca tego świata, tym więcej cudów będzie nam Lucyfer prezentował, gdyż starał się on będzie przejąć panowanie nad ludzkością wypierając Boga, na co sami ludzie mu ich zachowaniem pozwolą wierząc, wpadając na jego cudeńka, gdyż brak jest jej silnej i żywej wewnętrznej wiary, oraz miłości, a więc daru rozpoznania prawdy od blefu.

A więc zaoszczędźcie sobie tego trudu oraz tak cennego czasu na puste poczynania, które z ludzkiej duchowej niewiedzy, z ciekwości, oraz z braku czystej wolnej od osobistych interesów miłości rezultują ....

sobota, 05 marca 2011
Kult świętych jest niezgodny z Bożą wolą ....

Dusze świętych (zmarłych) mogą być nam pomocne  w pracy nad naszą duszą ale nie należy z tego robić kultu swiętych istot, modlić się stale do nich i robić do ich obrazów pielgrzymki, bo to kulty pogańskie (modlić się do obrazków lub Ikon) na co ma to być dobre?
My powinniśmy żyć na ziemi w miłości do Boga i do naszych bliźnich, oraz stale pielęgnować nasz wewnętrzny z Bogiem stosunkek, a jeszcze przed odejściem z tąd powinniśmy się z Panem ... naszym wiekuistym Ojcem zjednoczyć .... stać się z Nim jednością, w czym nam ani św. Józef ani też Maria lub też inni święci pomóc nie mogą, jeśli my sami nie rozpalimy w sobie wielkiego ognia miłości ... Bóg mówi do nas wyraźnie że ogień ten my sami w nas rozpalić musimy przez myślenie, mówienie i czynienie dobrych uczynków które z głębokiej wewnętrznej potrzeby płynąć powinne, jeśli mają nam zostać u Boga  jako miłość zaliczone. Gdyż liczy się tylko miłość, gdyż ona jest kluczem do czystej przez człowieka nie skalanej prawdy, do oświecenia duszy, do zrozumienia prawdy, oraz do Bożego Serca, gdyż jedynie miłość może znaleźć dostęp do czystej miłości którą jest Bóg nasz Ojciec.
Bóg mówił też, że nie potrzebne nam są żadne pielgrzymki, bo wiele w tym zewnętrznych czynów i rytuałów. My powinniśmy udać się w zaciszne miejsce i tam w naszym wnętrzu z Panen tak jak z ukochanym Ojcem rozmawiać. Przez pielgrzymki, kościelne przykazania, obrazki i ceremonie chce nas kościół jedynie do siebie przywiązać, dla Boga się takie zewnętrzne poczynania absolutnie nie liczą i dusza nie ma z tego także żadnego pożytku, gydż Bogu rozchodzi się jedynie o czystą, ofiarną miłość, o pomoc bliźniemu gdy znajduje się w duchowej lub materialnej biedzie, oraz o pielęgnowanie wewnętrznego stosunku do Niego jako Ojca, reszta to zmarnowany czas oraz zmarnowana siła, gdyż nie ma ona nic wspólnego z ludzkim miłosierdziem.

Pan Jezus był Samym Bogiem, gdyż był On z Bogiem jednością, Pan Jezus zmarł za nas na krzyżyu, cierpiał niezmiernie za nas wszystkich aby zmazać nasze grzechy, Pan Jezus jest naszym Zbawicielem i do Niego wszyscy pójść powinni jeśli zbawieni zostać chcą, Maria była jak my człowiekiem, (naszą duchową siostrą) tylko że bardzo dobrym i czystym, jej misją było dać Chrystusowi ludzkie ciało, bo czyste może się jedynie z czystego narodzić i na tym się jej misja kończy, dlatego też w Bibli nic o Kulcie Maryjnym nie pisze, bo to jest kult Katolicki, a więc przez ludzi stworzony, nie przez Boga, przez Jego świętą wolę, a tylko i wyłącznie przez ludzką samowolę.  Kościół Ewangelicki który bliżej jest czystej prawdy bo Maryji nie świętuje, także i inne religie nie. Więc komu ma służyć kult Maryjny i wszystkicj świętych? .... jedynie przeciwnikowi Pana, bo ludzi, ich uwagę od Boga odciąga na innych .... "Obcych Bogów" . Jam jest Pan twój, Ja jestem drogą, prawdą oraz życiem" powiedział Jezus" i tej wypowiedzi nie powinniśmy (nie wolno nam jest) interpretować.
Przykazanie mówi też że nie powinniśmy my sobie robić żadnych obrazów, wizerunków Pana, chodzi tu o to żeby się we wnętrzu modlić a nie do obrazu (jedynie ustami) jak to wielu czyni, którzy czystej prawdy jeszcze nie poznali, a kościół to jeszcze wspiera, bo sam też jej nie zna, gdyż inaczej nie dopisał by do Bożych swoje ludzkie  (kościelne) przykazania, komu one tak naprawdę służyć mają? zastanówcie się na tym z całą powagą.
Papież Jan Paweł II był bardzo dobry i kochał Boga, ale wychował się w katolicyźmie i był też tylko człowiekiem który się mylić może, (uwielbiał maryję "Cały twó" "Totus Tus" co się właściwie do Boga odnosić powinno, gdyż nie można Maryji stawiać ponad Boga. Prawdziwym przykładem był dla nas i ciągle być powinien tylko i jedynie   Jezus Chrystus i my powinniśmy pójść w Jego ślady, a On się do nikogo po za Bogiem Ojcem nie modlił i my też tak czynić powinniśmy "Pójdźcie za Mną" .... A nie z ludzkimi dziełami które nas w błąd wprowadzają i tak właściwie na duchowe manowce sprowadzają, gdyż nie jest to droga do Boga prowadząca, to trzeba z całą powagą podkreślić.
Ja osobiście zwracam się zawsze i wszędzie jedynie do Boga w Panie Jezusie ... "Umiłowany Boże, mój Panie w Jezusie Chrystusie ...."  tak powinna zaczynać się nasza codzienna modlitwa, wszystko inne to dzieło przeciwnika Pana i tych którzy nie Panu a jemu służą, bo nie spełniają Bożej woli, chociarz się Jego sługami, nazywają ....
Nie dajcie się ślepym prowadzić, abyście z nimi nie wpadli w duchową przepaść ... wy sami musicie czystej prawdy szukać, a znaleźć ją możecie jedynie u Boga w waszym sercu, gdyż cała czysta prawda od Boga a nie od człowieka pochodzi. Proście Boga o doświadczenie Prawdy, i jeśli wasza prośba szczera i poważna będzie z waszego serca płynąca to wówczas Bóg was prowadzić zacznie i wy sami zrozumiecie ile błędów dotychczas sobie przyswoiliście, i czego Bóg tak naprawdę od nas oczekuje .... wymaga.
Bogusław :-)

środa, 02 marca 2011
Właściwe zrozumienie istoty Boga, bardzo ważne dla naszego życia ...

Wspóczesne słowo prorocze przeznaczone na czasy teraźniejsze

Bertha Dudde, Objawienie Nr. 5204 otrzymane 05.09.1951

Bóg jest Bogiem miłości .... a nie Bogiem gniewu ....

Bóg, Który was stworzył nie jest Bogiem gniewu tylko Bogiem miłości .... On chce wam dać a nie odebrać. A to co On wam chce dać, to błoga radość która wiecznie trwa. I jeśli On wam pozornie coś zabiera, to jest to coś bezwartościowego, co jedynie w waszych oczach czymś wartościowym się być, wydaje, ale w rzeczywistości jest to czymś co by was zepsuć mogło. Lecz wam się wydaje, że gniewny Bóg wydziera wam wasze dobra, którym wy na ziemi waszą miłość ofiarowujecie .... Wy Go nie znacie .... tego Boga miłości, Który jest Ojcem was wszystkich, i tak jak Ojciec w stosunku do swoich dzieci postępuje, Który wam z miłości do was cierpieć pozwala, ponieważ wie On, że wy dzięki temu uzyskać możecie najwyższe nieprzemijalne dobra, gdy On wam odbierze to, co wy na ziemi za wysoko sobie cenicie. Jego do was miłość jest nieskończenie wielka i łagodzi każdy gniew który mógłby w Nim z powodu niewłaściwego postępowania ludzi powstać, gdyby Jego miłość nie była znacznie większa. On nie karze, On tylko w Swojej mądrości rozpoznaje słabość Swoich dzieci i stara się im dopomóc, je znowu podnieść kiedy upadną. Nie jest to gniewem, kiedy On niszczy to co dzieciom przeszkadza w dotarciu do Ojca .... To Miłość, która usuwa wszystko z drogi i czyni wolną drogę do Niego prowadzącą.

Bóg gniewu nie jest istotą doskonałą, ponieważ tylko miłość ma prawo do doskonałości, i dlatego możecie odrzucić każdą naukę która stara się wam przedstawić Boga i waszego Ojca jako gniewną istotę, która bez litości zsyła na was sąd bo wy przewiniliście .... Bóg miłości ma nawet litość w stosunku do diabłów .... Dlatego też zstąpił On do piekieł, aby i im wskazać drogę która by ich z ciemności wyprowadziła .... On podaje Swoją rękę nawet tym którzy najniżej upadli i chce ich przyciągnąć do swojego ojcowskiego serca. Gdyż ludzkość wzbudza u Boga Miłości litość, On stara się ją uratować. A Bóg gniewu wszystko by znisczył, co nie jest w zgodzie z Jego wolą.

Lecz jednego Boża miłość wyłączyć nie potrafi, a mianowicie Jego sprawiedliwości .... On nie może prowadzić ku błogości tych, którzy pełni są grzechu, ale On ich nie potępia. On tak długo idzie za nimi ze Swoją miłością, aż oni ją odwzajemnią i dobrowolnie grzeszyć przestaną, a więc jest Jego miłość większa od tej na którą sobie ludzkość zasługuje; ona jest nieskończenie wielka i wy ludzie przenigdy nie będziecie w stanie jej rozmiaru pojąć .... dlatego też gniew w jej obliczu egzystować nie może. I dlatego też nie potrzebujecie się bać Boga, wy powinniście Go za całego serca  i z całych waszych sił kochać,  kochać Go powinniście i przez to mieć udział w Jego sile. Kochać Go powinniście, aby On mógł wam najwyższą błogość sprawiać, którą można znaleźć w zjednoczeniu z Tym, Który Sam tą wiekuistą miłością jest. On spogląda na was wszystkich oczami pełnymi miłości, On pełen miłości wyciąga Swoją rękę w waszym kierunku, On woła was wszystkich głosem wypełnionym miłością, On chciałby Swoje dzieci na zawsze z powrotem odzyskać, dzieci które niegdyś od Niego odeszły ....

Lecz zawsze z Miłości będzie On o was zabiegał, i nigdy się starał nie będzie coś w gniewie osiągnąć, co bez miłości nie do pomyślenia jest. I On was wszystkich do Siebie w górę dźwiga .... Jego miłość jest siłą która nie utraci swego działania. Lecz gniew by niszczył i zniszczył, czyniąc powrót do Boga niemożliwym .... Jeśli się jednak o gniewie Boga mówi, to trzeba przez to rozumieć jedynie Jego utwardzoną wolę ... uwięzianie w Jego dziełach stworzenia duchowego które od Niego odpadło, które w końcu jedynie umożliwić chce odnalezienie powrotnej do Niego drogi, i dlatego także i ten gniew jest jedynie aktem Jego miłości, aby to co Mu się jeszcze sprzeciwia kiedyś znowu odzyskać, aby się błogim stać mogło ....  Amen

Więcej objawień Pana znajdziesz pod: www.bertha-dudde.pl

niedziela, 27 lutego 2011
Tak naprawdę to jesteś czymś więcej jak tylko człowiekiem ....

Jak długo my jedynie na człowiecze ciało i na to co widzimy patrzeć będziemy, tak długo duch nasz w materi uwiązany będzie. Nasze dociekiwania prawdy prowadzić będą do błędnych wniosków, bo sztukamy jedynie w tym co dla nas widoczne. Ale prawdziwa i czysta życiowa prawda jest w materi ... pod materią ukryta. Człowiek robi często ten błąd że identyfikuje się ze swoją naziemską szatą (ciałem) i bierze otaczający nas mterialny świat jako jedyną realną rzeczywistość. Jest to wielką iluzją, gdyż jest to świat nieprawdziwy i doczesny, który powstał na wskutek transfomcji duchowej substancju w dół ... utwardzenia się jej na wskutek stałej zatwardziałości duchowych istot które niegdyś duchowo upadły. Prawdziwa ... wiekuista rzeczywistość, to świat duchowy, który się za kurtyną materii ukrywa.

Umierając opuszcza dusza (duchowa istota) jej materialną powłokę którą my w połączeniu z duszą człowiekiem nazywamy. Można by powiedzieć, że człowiek to uwięziona w materialnej powłoce dusza. Co ona więc tutaj robi, skoro nie jest materialnej natury. Ona uczy (powinna się uczyć) się tutaj życia w Miłości oraz służyć swoim współistotom, aby przygotować się na wiekuiste życie po śmierci jej ciala (naziemskiej powłoki) która jest jedynie jej ubraniem na czas naziemski.

Jej właściwym zadaniem, jej przeznaczeniem, jej jedynym życiowym celem, powinno być: przez rowijanie w sobie ofiarnej, a więc wolnej od egoizmu miłości, zbliżanie się krok po kroku do Boga, jej Stworzyciela oraz Zywiciela, aż do całkowitego zjednoczenia się z Nim. Miłość jest tutaj kluczowym aspektem, ona jest wszystkim do czego my dążyć powinniśmy, gdyż Sam Bóg jest właśnie Miłością, a więc aby móc się z nią zjednoczyć sami się nią stać musimy ... jak nam to niegdyś Jezus Chrystus Soim na ziemi życiem pokazał, nawołując nas do naśladownictwa "Ja jestem drogą, prawdą oaraz życiem" gdzie pod pojęciem życia rozumieć należy życie wiekuiste duszy, gdyż bardzo często ludzkie dusze znajdują się w stanie do śmierci podobnym, które Duch Boży jako jeszcze martwe określa. Miłość jest wodą życia, która je przebudzić potrafi, jeśli tylko człowiek tego zechce. Bardzo ważne jest również rozpoznanie oraz uznanie Jezusa Chrystusa jako zbawiciela wszystkich dusz oraz ludzi. Co oznaczać powinno przyjęcie Jego zbawiennej oferty, prośbę o zbawienie, gdyż każdy z nas ma wolną wolę której nawet Sam Duch Christi pominąć nie może zbawiając nasz bez naszej zgody. Bez uprzedniego zbawienia nie dotrze dusza do jej wiekuistej ojczyzny, gdyż sama jest na to za słaba, aby naprawić tak wielkie przewinienie jakim było "Odwrócenie się od Boga oraz Jego Miłości, co nasz upadek  jako duchowych istot spowodowało i czego następstwem było powstanie mterii jako pomostu wychwytującego upadłe duchowe istoty, oraz jako szkoły ducha, która ma nas przygotować na życie wieczne w naszej prawdziwej duchowej ojczyźnie. Kto więc swej życiwej prawdy szuka, ten powinien szukać jej u Boga (Ducha) a nie w materii czy też przeróżnych religiach z ich własnymi przykazaniami, dogmami i ceremoniami, oraz kultem świętych, które nas os prawdziwego od tego jedynego Boga oddciągają, gdyż polegają jedynie na spełnianiu rytualów oraz ich przykazań a nie na prawdziwym życiu w miłości do Boga oraz bliźniego swego. Nic im ich  masowo powtarzane modlitwy ust oraz zewnętrzne rytuały duchowo nie przynoszą. Bo Bogu chodzi o czyny z miłości, o modlitwy w cichym kąciku z głębi serca, z miłości płynące, Bóg nie patrzy na słowa czy też rytuały, On patry jedynie na to co się w naszym sercu dzieje, gdyż jedynie to co z serca płynie jest prawdziwe i potrafi znaleźć u Boga Jego z nas zadowolenie.

Taka jest prawdziwa życiowa prawda, czy ty w nią uwierzyć chcesz czy też nie, gdyż czysta prawda jest tylko jedna, a znaleźć możesz ją jedynie u jej źródła którym Sam Bóg jest ... i jedynie sercem, przenigdy rozumem, który tyle błędów i pomyłek religiom przyniósł, bo manipulowany był przez Lucyfera. Serca Lucyfer manipulować nie może, gdyż nie znosi on miłości i zbliżyć się do niej nie potrafi.

A więc zawsze i wszędzie czysta miłość powinna stać na pierwszym miejscu ....

niedziela, 20 lutego 2011
Po co tak wiele trudu i strań o zupełnie bezwrtościowe rzeczy ....

W naszym .... materialnym świecie widzi się mnóstwo ludzi którzy jak opętani za pięniądzem gonią. Najbardziej ważne rzeczy, to wzrost gospdarki, wzrost zysków i obrotów, pomnażanie pieniędzy oraz materialnych dóbr. Dobra , spokojna przyszłość to dom, działka oraz dobrze wypasione bankowe konto. Bogatych pokazuje się jako interesujących, godnych naśladowania ludzi i wielu marzy o takim właśnie życiu, chociarz jest ono dla niego nieosiągalne, co czyni go często nieszczęśliwym, lecz zupełnie niepotrzebnie, gdyż to zupełnie błędna droga, którą świat nasz obrał, ona nas przenigdy nie doprowadzi do prawdziwego celu każdego człowieka który na tą ziemię przyszedł. Dobra te są tam, gdzie każdy z nas po śmierci ciała pójść musi zupełnie bezwartościowe, gdyż tam oceniane będą jedynie uczynki spełnione z czystej ofiarnej miłości do bliźniego, tylko miłość się liczy, jej stopień w stosunku do Boga w Jezusie Chrystusie jak i do naszych bliźnich, wszystko inne to zmarnowany czas i życiwa energia, którą każdy z nas od Boga jako "Zaliczkę" na naziemską drogę otrzymał, aby mógł się na niej w miłości sprawdzić.

Tylu "wielkich" znanych i bogatych już ten świat opuścić musiało, i żaden z nich nie mógł z tąd niczego ze sobą zabrać, gdyż odszedł jako duch ... duchowa istota do duchowego, wiekuistego królestwa, a to co materialnej natury pozostało z materią. Mądry ten który zbiera  za życia duchowe, a nie materialne dobra, który duchowe dobro bardziej ... a nawet wysoko sobie ceni, poświęcając tylko niewiele uwagi (wagi) dobrom doczesnym .... gdyż ten dozna błogości życia w wiecznym królestwie światła oraz wielkiej miłości Boga - Ojca. Biedny, ten którego szczęściem jest posiadać zamiast być, gdyż on cierpiał będzie w ciemnościach, ponieważ duch jego światła nie posiadał, gdyż sobie na niego życiem w miłości nie zasłużył.

niedziela, 13 lutego 2011
Koniec świata to nie powód do bojaźni ....

 

Koniec świata, to bardzo już stary temat, oczekiwali go już dawni Izraelici, uczniowie Jezusa, i ci co po nich przyszli nadal go czekują. Istnieje na ten temat bardzo wiele, przepowiedni, oraz objawień, znane są nam objawienia Pana otrzymane i zapisane przez Jakoba Lorbera, Gottfrieda Mayerhofera, siostry Faustyny (Kowalskiej), oraz Berthy Dudde, która urodziła się w przedwojennej Legnicy oraz niezliczona ilość dalszych wizji. Kto je czytał ten musi stwierdzić że chociarz były one pisane w różnych czasach i w różnach na ziemi miejscach, to jednak zawierają one wiele zgodnych z sobą wypowiedzi, gdyż prawda samej sobie nie zaprzecza. To że jeszcze nie miał on miejsca nie oznacza że go kiedyś nie będzie, gdyż Bóg jest istotą poważną i to co On swoim sługom objawił to spełni się kiedyś  z całą pewnością i to co do joty. To że jeszcze go nie było mamy do zawdzięczenia wielkiej Bożej miłości, Jego Miłosierdziu, które chce dać nam jeszcze czas i tym samym szansę na ratunek, przez zmianę naszej istoty na miłość, oraz dzięki zbawawieniu naszej duszy przez Jezusa Chrystusa, to Sam Bóg przesuwa jeszcze nieco ten ostateczny termin.

Nie ... końca świata bać się powinniśmy, a raczej bardziej tego co czeka nasze niezbawione dusze po śmierci naszego ciała, gdyż nasze ciało, nasza naziemska szata, tak czy owak kiedyś umrzeć musi, ale co będzie w zaświatach z naszą nieśmiertelną duszą, jeśli podczas naszego życia na ziemi nie odnajdziemy w nas miłości i Chrystusa i nie poprosimy Go o łaskę zbawienia. Niezbawione dusze, dusze pozbawione światła oczekują wielkie męki i cierpienia w miejscach zuepłnie pozbawionych światła. I mogą upłynąć nawet wieki, zanim się taka dusza wreszcie przebudzi i zacznie szukać światła oraz łaski u Jezusa Chrystusa, Którego ona uprzednio jako Zbawiciela uznać musi. Na ziemi  jest to o wiele łatwiejsze, gdyż posiada ona jako zaliczkę bożą siłę której po śmierci już mieć nie będzie, jeśli sobie na to nie zasłuży przez życie zgodne z Bożą wolą.

Jeśli chciałbyś się więcej o tym dowiedzieć, gdyż bierzesz Boga oraz Jego wolę poważnie i chciałbyś twe naziemskie życie właściwie wykorzystać, to zajrzyj na stronę intrnetową:  www.bertha-dudde.pl

 

niedziela, 23 stycznia 2011
Czasy ostateczne ... Klucz

Czasy w których my obecnie żyjemy to już daleko posunięte Czasy Ostateczne, zaledwie "kilka minut przed dwunastą" Duch Boży ciągle to z naciskiem podkreśla "Nie macie już wiele czasu" "Koniec tego świata jest bliższy niż wam się to wydaje" "Pamiętaj o tym, po co przyszedłeś na ten świat" "Jezus Chrystus jest  prowadzącądo Mnie drogą, prawdą oraz życiem"

Kluczem do Boga ... do Czystej prawdy ... do Bram niebiańskich jest nasza czysta, wolna od egoistycznych pobudek miłość.

Miłość jest jedyną do Boga drogą.

Objawienia Pana na czasy ostateczne, oraz całą o człowieczeństwie prawdę, odpowiedi na pytania: "Po co tak naprawdę przyszedłeś na ten śawiat"  znajdziesz pod adresem :www.bertha-dudde.pl

niedziela, 18 kwietnia 2010
Fałszywi prorocy .. fałszywy Chrystus u końca czasów ...

Słowo Boże bibijne jak i współczesne ostrzega nas przed pojawieniem się na całej ziemi u końca czasów fałszywych proroków i Chrystusów. Dlaczego tak się dziać będzie, gdyż u końca czasów rozegra się wielka i ostateczna walka pomiędzy światłem Bożym a ciemnością Lucyfera. Lucyfer czynił będzie wszystko aby jak najmniej dusz do Boga w Jezusie Chrystusie - Zbawicielu dotrzeć mogło, aby zostać jeszcze przed śmiercią obdarzonym łaską zbawienia na którą sobie każdy z nas duchowo zapracować musi. Trudno będzie przeciętnemu człowiekowi odróżnić prawdziwych posłańców Bożych (proroków) od szarlatanów i posłańców Lucyfera, gdyż Lucyfer podszywał się będzie nawet pod Jezusa Chrystusa używając nawet Jego słów oraz bożej prawdy aby tak ludzi zmylić i do siebie zwabić a potem mocno przywiązać .. uzależnić. Mogą to być męszczyźni ale także i kobiety które się za proroków uważać będą.  Sam brak skomności, pokory oraz respektu przed Bogiem świadczy już o jego fałszywości. Gdyż Jezus nie będzie chodził i mówił Ja jestem Chrystusem, gdyż zostanie on rozpoznanym przez tych którzy Go znają i kochają.

Parę takich osób udało mi się właśnie odkryć w polskim imternecie które z siebie samego twierdzą że są prorokami nazywając się nawet nimi albo nawet twierdzą że są Chrystusem który znowu na świat nasz przyszedł, oraz fałszywych proroków którzy twierdzą że Chrystus już jest pośród nas. To kłamstwo dla tych którzy nie znają czystej prawdy.

Pamiętajcie o tym że Jezus Chrystus przyjdzie do nas na krótko przed samym końcem po wielu kataklizmach i katastrofach które jeszcze ziemię i ludzkość spotkają. Przjście jego zostanie nam uprzednio przez aniołów oznajmione, na niebie widoczne będą świetlne znaki, a nawet droga krzyżowa Jezusa i to przez dni kilka.

Chrystus przyjdzie do nas w ciele duchowym nie w ciele ludzkim, gdyż takowe było konieczne jedynie raz .. dla Jego Misji Zbawienia dusz.

Kiedy wam mówić będą, tam jest Chrystus lub tutaj jest Chrystus to nie wierzcie im .. nawet gdyby takowi czynili cuda gdyż takie są przepowiedziane.  Idźcie do Boga w was samych i módlcie się z głębi serca  o ochronę i o prowadzenie a jeśli Boga i bliźniego szczerze kochacie to ujrzycie Chrystusa który kiedyś w Duchu nadejdzie w obłokach i widziany będzie jedynie przez tych których dusze są czyste i pełne pokory i skromności. Jeśli wszyscy Go wiedzieć potrafią to jest to FAŁSZYWY  CHRYSTUS ...

sobota, 17 kwietnia 2010
Nic z przypadku się nie zdarza ...

Każdy wtajemniczony w duchową prawdę człowiek wie, że nic co się na świecie wydarza, lub nam się przydarza nie jest przypadkiem lub też zbiegiem okoliczności. Bo wszystko to ma w sobie głębokie duchowe uzasadnienie, gdyż o ducha lub dokładniej się wyrażając o nasze dusze tutaj się rozchodzi ... o ich ratunek ... o uzdrowienie i przebudzenie ich. Taki plan ma z nami Sam nasz Bóg i Stworzyciel, dlatego przemawia On do nas przez wydarzeżnia które chcą na coś ważnego zakomunikować, na coś naszą uwagę zwrócić. Trzeba nauczyć się je z Bożą pomocą właściwie kojarzyć je właściwie rozumieć, a wówczas można z nich na przyszłość wiele dobra wyciągnąć, wiele cierpień, nieszczęść i rozczarowań sobie zaoszczędzić ... gdyż Bogu chodzi tylko i jedynie o to co w nas wieczne ... a więc o nasze dusze. Tak więc i to się w tych dniach w Polsce i z Polakami dzieje, to co doświadczają, odczuwają i przeżywają, chce do nich przemówić im coś zakomunikować. Chcemy mowę trą zrozumieć to musimy udać się do naszego wnętrza i w cichym kąciku nasłuchiwać Bożego w nas głosu i obserwować myśli nasze, a otrzymamy w nich właściwe wyjaśnienie w duchowym sensie, które pokazuje co zmienić, co czynić, nie szukając winy pośród ludzi a jedynie w nas samych w naszym postępowaniu.

Bóg przemawia do nas ludzi za pomocą symboli, wydarzeń lub porównań, a taraz dwa fakty: Samolot rozbija się w dniu w którym obchodzono rocznicę śmierci papierza, w niedzielę mają się odbyć uroczystości pogrzebowe a tu wybucha wulkan i chmury pyły już w sobotę osiągają tereny Polski uniemożliwiając lądowanie samolotów z goścmi z całego świata (ludźmi) co to wszystko ma znaczyć co chce nam Plakom powiedzieć?

Papierz symbol dla Boga (Wiekuistego) na którego się powinno zwrócić wiecej uwagi jak na ludzi (śmiertelnych, przemijalnych). Czy nauki i intencje papierza Polska zgodnie z jego życzeniem w latach po jego śmierci spełniła .. gdyż były to też Boże intencje, które papież jako jego narzędzie do nas jedynie wypowiedział. "Wzajemna miłość, życzliwość, jedność, braterstwo"

Zginęła głowa państwa oraz wszyscy którze je reprezentują ... czy może Bóg chciałby aby On w Chystusie stał się tak naprawdę Głową i Sercem państwa, a ludzie prowadzący kraj jedynie jego dobrymi sługami ... odstąpienie od kultu człowieka, hołdowania śmiertelnikom ... ludziom a skierowania się na Boga ... Ojca i stworzyciela całego narodu. Ta chmura nad Polską w dniu uroczystości ... symbol na to że nie zrozumiano właściwie symboliki wydarzenia w Smoleńsku i dalej szuka się prawdy w tym świecie i pośród ludzi a nie u Boga.

 

Pamiętacie słowa świętej Siostry Faustyny Kowalskiej:

Gdy modliłam się za Polskę usłyszałam te słowa:

Polskę szczególnie umiłowałem ... a jeśli posłuszna będzie Woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na przyjście Moje"

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8